Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewica interweniuje w MEN. "Panie ministrze Czarnek, mam do pana jedno słowo: Wyp..."

4 listopada 2020, 12:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Konferencja Lewicy przed MEN
<p>Konferencja Lewicy przed MEN</p>/PAP
Stop represjom w edukacji - oświadczyła w środę Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która wystąpiła do MEN z interwencją poselską chcąc się dowiedzieć m.in. na jakiej podstawie resort zapowiada wyciąganie konsekwencji wobec nauczycieli i uczniów za udział w protestach.

Podczas konferencji zorganizowanej przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej, w której uczestniczyli też przedstawicieli młodzieżówek Lewicy, posłanka Dziemianowicz-Bąk oświadczyła, że jej ugrupowanie i zgromadzona młodzież mówi wprost: "Stop represjom w edukacji".

Poinformowała o interwencją poselskiej, w ramach której żąda od szefa resortu Przemysława Czarnka jasnej i niezwłocznej odpowiedzi m.in. na pytanie "na jakiej podstawie Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada szykanowanie, represje i wyciąganie konsekwencji wobec nauczycieli i uczniów".

- pytała.

Dziemianowicz-Bąk przekazała, że Lewica chce też odesłać "ministra Czarnka na korepetycje ze znajomości konstytucji". - podkreśliła.

Konstytucja - zaznaczyła posłanka Lewicy - gwarantuje także prawo do gromadzenia się. - powiedziała Dziemianowicz-Bąk dodając, że "próby ograniczania konstytucyjnego prawa do gromadzenia się za pomocą rozporządzenia, to jest albo nieznajomość tego prawa, albo próba po raz kolejny jego omijania".

 - apelowała z kolei do ministra edukacji wiceszefowa klubu Lewicy Monika Pawłowska.  - dodała posłanka Lewicy.

Przemysław Czarnek w poniedziałkowym "Naszym Dzienniku", był pytany, co sprawiło, że w proaborcyjnych protestach uczestniczy tak dużo młodzieży. Stwierdził, że "bardzo niepokojące jest to, że niektórzy rektorzy, niektórzy związkowcy nauczycielscy, nie tylko nie potępiają tego typu chuliganerii, wandalizmu, chamstwa i brutalności na ulicach, ale wręcz zachęcają młodzież do tego, żeby w tym uczestniczyć, i mówią: >jesteśmy z wami<".  - mówił.

W kwestii zapowiadanego wyciągnięcia konsekwencji wobec nauczycieli, którzy mieli namawiać uczniów do udziału w protestach, oraz wobec uczelni, których rektorzy zarządzili wolne od zajęć na czas protestów, Czarnek przekazał, że jeśli chodzi o nauczycieli, którzy ewentualnie namawiali uczniów bądź brali z nimi udział w tego rodzaju protestach, to sprawę na bieżąco monitorują kuratorzy.  - przekazał. - zapowiedział Czarnek.

We wtorek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz wydał oświadczenie, w którym wyraził "zdecydowany sprzeciw wobec prób zastraszania nauczycieli i dyrektorów, jakimi są wypowiedzi i wpisy przedstawicieli Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także niektórych kuratorów oświaty dotyczące ograniczania praw obywatelskich".

 - napisał Broniarz.

Czarnek odpowiedział na oświadczenie Broniarza pisząc na Twitterze, że "nadzór pedagogiczny wykonywany na podstawie Prawa oświatowego to nie zastraszanie" tylko "realizacja ustawowych obowiązków przez Kuratorów Oświaty". zwrócił się Czarnek do szefa ZNP .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj