Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy studenci zaatakowali swoich kolegów z Chin. Poszło o koronawirusa

6 lutego 2020, 18:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
uczeń student szkoła
<p>uczeń student szkoła</p>/Shutterstock
"Wobec studentów, którzy znieważyli swoich chińskich kolegów zostaną wyciągnięte konsekwencje" - zapewnił rektor AWFiS Waldemar Moska. Trzech młodych Polaków zarzuciło grupie Chińczyków, że rozsiewają koronawirusa. Pokazywać wobec nich obraźliwe gesty. Sprawę wyjaśniają władze uczelni.

Zdarzenie miało miejsce w ubiegłym tygodniu w Kampusie Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Grupa polskich i chińskich studentów mijała się na schodach prowadzących do domu studenckiego. Polacy zarzucili Chińczykom, że roznoszą koronawirusa. Incydent zarejestrowały kamery monitoringu.

Na filmie widać, jak trzech młodych mężczyzn przechodzi obok studentów z Kraju Środka. Wówczas jeden z Polaków zakrył sobie usta i nos. Chwilę później pokazał w kierunku Chińczyków środkowy palec.

Sytuację opisała w mediach społecznościowych Windy Meng, która była jedną z osób zaatakowanych przez polskich studentów. Poinformowała, że po tym, jak zwróciła kolegom z Polski uwagę, że nie muszą zasłaniać twarzy, zrobili się agresywni. Obrazili ją używając wulgarnych określeń. Kobieta przyznała, że w obronie również wypowiedziała kilka mocnych słów. "Wiem, że ludzie boją się teraz koronawirusa, ale jestem załamana, gdy ktoś robi takie rzeczy" - napisała na Facebooku.

Meng od 4 lat studiuje na gdańskiej uczelni i jak podkreśla, nigdy wcześniej nie spotkała się z takimi przejawami agresji.

O incydencie powiadomiła pełnomocnika rektora ds. internalizacji AWFiS Sebastiana Osmólskiego. Sprawą zajęły się władze uczelni. "Wobec studentów, którzy znieważyli swoich chińskich kolegów zostaną wyciągnięte konsekwencje" - zapewnił rektor AWFiS prof. Waldemar Moska.

Polakom grozi wydalenie z uczelni. Decyzja o ich dalszym losie zapadnie w piątek, po spotkaniu rektora z grupą chińskich studentów.

poinformowała w czwartek rzecznik AWFiS Karolina Rogowska.

Najprawdopodobniej jedną z przyczyn konfliktu była plotka o tym, że siedmiu studentów, którzy pod koniec grudnia 2019 roku przylecieli z Wuhan do Gdańska, objęto kwarantanną. Podejrzewano ich o roznoszenie koronawirusa. Osoby te przebadano i nie stwierdzono u nich objawów infekcji. Całą grupę objęto nadzorem epidemiologicznym.

 - powiedziała Karolina Rogowska.

W sprawę zaangażował się również Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który wydał w tej sprawie komunikat.

"Nasz Ośrodek złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w tej sprawie, Prokuratura Rejonowa w Gdańsku zbada czy wyzwiska którymi obrzucono studentów z Chin można uznać za znieważanie na tle narodowości i pochodzenia etnicznego" - czytamy na stronie organizacji.

Na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku studiuje i trenuje obecnie około 140 studentów i młodych sportowców z Chin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj