Dziennik Gazeta Prawana logo

Czternastka dla nauczycieli się kurczy. Dodatek dla wybranych

5 lutego 2020, 08:49
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
nauczyciel
<p>nauczyciel</p>/Shutterstock
Wyższa kwota za wychowawstwo i nowy dodatek na start w niektórych gminach obniżyły jednorazowe świadczenia uzupełniające. Wciąż jednak wiele z nich nie radzi sobie z zapewnianiem średniej płacy dla nauczycieli. 

Ekstra pieniądze dla pedagogów muszą wypłacać samorządy, które w poprzednim roku nie wywiązały się z obowiązku zapewnienia im średniej płacy. Do kieszeni nauczycieli trafia z tego tytułu od kilkudziesięciu złotych do nawet tysiąca.

Anna Zalewska, była minister edukacji narodowej, dwukrotnie próbowała zlikwidować ten dodatek, potocznie nazywany przez samorządy czternastką. Na przeszkodzie stanął jednak Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Niewykluczone, że przy okazji reformy systemu wynagradzania nauczycieli to świadczenie zostanie zmienione lub całkowicie uchylone. Szczegóły poznamy jednak najwcześniej w połowie roku. Wtedy Dariusz Piontkowski, szef MEN, ma przedstawić projekt nowelizacji Karty nauczyciela.

Dodatek dla wybranych

Dopóki nie ma zmian ustawowych, samorządy muszą znaleźć pieniądze na czternastki.

– mówi Urszula Wójcicka z urzędu miasta w Oleśnicy. Zaznacza, że na pozostałych stopniach awansu wymóg średniej płacy został zrealizowany.

W Rawie Mazowieckiej za 2018 r. nie wypłacano tego świadczenia, w tym roku objęci nim zostali stażyści. mówi Arkadiusz Rataj z Urzędu Miasta Rawa Mazowiecka.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w miejscowościach, w których poziom średnich pensji jest powyżej stawek określonych w art. 30 Karty nauczyciela. Na przestrzeni lat część samorządów nauczyła się bowiem prowadzenia odpowiedniej polityki oświatowej, która pozwala im na unikanie wypłat dodatku. Przykładowo w 2019 r. urząd miasta w Białej Podlaskiej nadpłacił nauczycielom ponad 4,2 mln zł powyżej minimalnych stawek. Dotyczy to około 981 etatów, w efekcie średnio na jeden etat przypadało o 360 zł miesięcznie więcej.

– mówi Mariusz Stopa z wydziału edukacji, kultury i sportu Urzędu Miasta Biała Podlaska.

W Legnicy za poprzednie lata nie wypłaca się czternastek. Za to wszyscy otrzymali w ubiegłym roku nadpłatę: stażyści – w sumie 76 tys. zł, kontraktowi – 570 tys. zł, mianowani – 519 tys. zł, a dyplomowani – 4,2 mln zł. Również w Katowicach nieznane jest pojęcie czternastki, za to łącznie w ubiegłym roku dodatkowo na pensje wydano 13 mln zł. Z kolei w Rzeszowie nadpłacono ponad 11 mln zł.

Jednak nawet te samorządy, którym z trudem udaje się dobić do średniej, starają się czternastki redukować. Ewa Okurowska, zastępca naczelnika z wydziału organizacyjnego i spraw obywatelskich Urzędu Miasta Kolno, przyznaje, że w podległych jej placówkach ograniczono wypłaty jednorazowego dodatku uzupełniającego z 21,3 tys. zł do 3,7 tys. zł.

– wyjaśnia Marta Bartoszewicz, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Olsztyna.

Podobnie jest w Bytomiu, w którym za 2018 r. wypłacano ponad 200 tys. zł, a w tym nie było takiego wymogu.

Metoda na czternastkę

Wprowadzenie od września obowiązkowego dla wszystkich nauczycieli zatrudnionych w szkołach dodatku za wychowawstwo na minimalnym poziomie co najmniej 300 zł, a także 1000 zł na start dla kontraktowych sprawiło, że łatwiej było osiągnąć średni poziom płac.

– Niestety wciąż nie brakuje gmin, które jednocześnie obniżały wysokość dodatków motywacyjnych i tym samym same wpędzały się w wymóg styczniowego wyrównywania średnich płac – mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący branży nauki, oświaty i kultury w FZZ.

Jednak nie tylko nowe bonusy wpływają na wysokość wysokości czternastki.

– potwierdza Biruta Balunas-Jankowska, inspektor ds. oświaty z urzędu gminy Puńsk.

Zależy od polityki

Z sondy DGP wynika, że nie w każdym samorządzie udało się w tym roku obniżyć wydatki na czternastki w porównaniu do poprzednich lat. Niektóre robiły wszystko, aby zminimalizować skutki likwidacji gimnazjów, a co za tym idzie zwolnień. W efekcie część nauczycieli nie otrzymała dodatkowych godzin ponadwymiarowych, a część nawet zatrudniono w niepełnym wymiarze. Taka polityka niestety wiąże się dla samorządów z dodatkowymi kosztami. Na przykład gmina Skarżysko-Kamienna za rok 2018 r. na czternastkę musiała wypłacić ponad 164 tys. zł, a w tym roku do kieszeni nauczycieli trafiło blisko dwukrotnie więcej.

Z kolei Częstochowa jednocześnie jednym nauczycielom nadpłaca, a innym nie dopłaca do średniej. – potwierdza Agata Latacz, zastępca naczelnika wydziału edukacji Urzędu Miasta w Częstochowie.

Eksperci podkreślają, że rozliczanie średnich wynagrodzeń powinno być dokonywane łącznie dla wszystkich stopni awansu zawodowego. Zdarzają się sytuacje, że w danym roku samorząd wydawał znaczne kwoty na dopłaty do wynagrodzeń, ale jednocześnie na niektórych stopniach awansu zawodowego średnia nie została osiągnięta. Rozliczenie łączne wyeliminowałoby tego typu sytuacje.

– mówi Halina Gawin-Majewska, dyrektor wydziału oświaty kultury i sportu Urząd Miasta Legnica.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj