Plagiatorzy w szkołach wyższych wciąż mają się dobrze

| Aktualizacja:

Poważnym problemem okazuje się też ogromna liczba promowanych prac o takich samych lub bardzo podobnych tematach, które nie wnoszą nic nowego.

wróć do artykułu
  • ~cud będzie mniemany jedynie?
    (2019-09-09 08:58)
    ...a może zamiast technicznych wynalazków powrót do dawnego modelu: staranna selekcja na studia a nie "masowe" kształcenie, małe grupy seminaryjne (max. 6 osób) i ścisła kontrola promotora nad postępami magistranta/licencjata/inżyniera w przygotowaniu pracy i prowadzonych badaniach. Jak jest plan pracy, co tydzień seminarium gdzie prezentuje się wyniki badań prowadzonych na bieżąco, odbywa dyskusje (nawet krótkie), to nie ma siły by promotor nie zorientował się czy praca jest samodzielna...
  • ~Majkel Daglas
    (2019-09-09 10:32)
    Ekspercie lingwisto, czy ty zdajesz sobie sprawę z konsekwencji tego, co proponujesz? Sam się profiluj behawioralnie. To jak leczenie grypy dżumą.
  • ~Slazak
    (2019-09-09 10:31)
    PISowskie profesory maja wziecie

Może zainteresować Cię też: