MEN odpowiada, że nakłady na oświatę są sukcesywnie zwiększane. Rosną też dochody samorządów.

Podwyżki dla nauczycieli to efekt porozumienia rządu z oświatową Solidarnością. Żeby je sfinansować, subwencja oświatowa została zwiększona o 1 mld zł. Grzegorz Kubalski przypomniał, że według Ministerstwa Edukacji Narodowej, dodatkowa subwencja pokryje ok. 78 proc. rzeczywistych kosztów podwyżek dla nauczycieli. To oznacza, że około 1/4 kosztów podwyżki poniosą samorządy.

Zdaniem eksperta, obciążenia samorządów mogą być jeszcze wyższe, m.in. w dużych miastach, gdzie struktura wynagrodzeń nauczycieli jest inna. Według analizy Unii Metropolii Polskich, zrzeszającej 12 największych miast, dodatkowa subwencja pokryje tylko 65-70 proc. kosztów podwyżek nauczycielskich. W pojedynczych jednostkach to może być jeszcze gorszy wynik. Mówimy o kwotach, które w skali całego kraju musimy liczyć w setkach milionów złotych - podkreślił.

Ekspert Związku Powiatów Polskich zwrócił uwagę, że gminy muszą przesunąć środki budżetowe na podwyżki dla nauczycieli z innych działów. Koszty administracji, wynagrodzeń, funkcjonowania kluczowych usług publicznych, jak wodociągi czy kanalizacja pozostają niezmienne, bo ich się nie da obciąć. Natomiast to, co najłatwiej da się obciąć to inwestycje. I one pójdą w pierwszej kolejności pod nóż - zauważył.

Potwierdził to Marian Buras, burmistrz miasta i gminy Morawica, członek zarządu Związku Gmin Wiejskich. Jak powiedział, dodatkowa subwencja oświatowa jest niewystarczająca. To, w jak dużym stopniu, zależy od poszczególnych gmin - od struktury sieci szkolnej w tych gminach, ilości oddziałów, tego, jaki poziom awansu mają nauczyciele. W mojej gminie nie jest to poważna kwota (jaką trzeba będzie dołożyć, przyp. PAP), to jest ok. 10-15 proc. W innych gminach te braki mogą być większe, nawet do 40 proc. - zaznaczył.

Mimo że pieniądze z dodatkowej subwencji oświatowej jeszcze nie zostały przekazane samorządom, to samorządy już wypłaciły nauczycielom podwyższone wynagrodzenia za wrzesień (płace nauczycieli są płacone z góry). Burmistrz Morawicy podkreślił, że do tego dochodzą inne koszty, jak podwyżka za wychowawstwo i niewliczanie stażu pracy w płacę minimalną - "to będzie dotyczyło głównie pracowników administracyjnych, którzy mieli niskie płace. To się wszystko nakłada i sprawia, że sytuacja finansowa samorządów jest coraz trudniejsza. Nie wiemy też jeszcze, jakie będą skutki obniżenia PIT-u (z 18 do 17 proc., przyp. PAP) i PIT-u zerowego". Dodał, że około 40 proc. wpływów z PIT trafia właśnie do samorządów.

Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol i przewodniczący Związku Gmin Wiejskich wskazał, że 1/3 gmin nie ma rezerw budżetowych, a dla niektórych dodatkowe koszty mogą być zagrożeniem dla płynności finansowej. Nie można dobrze podzielić kwoty za małej, bo zawsze komuś zabraknie - powiedział. Gmina Terespol już dopłaca 1,5 mln złotych rocznie do bieżącego utrzymania oświaty. Na podwyżki dla nauczycieli przeznaczy kolejne ok. 300 tys. zł. Iwaniuk zaznaczył, że nie wiadomo, co będzie po 1 stycznia, jaka będzie subwencja oświatowa i na ile pokryje koszty podwyżek dla nauczycieli. Dodał, że jego zdaniem płace nauczycieli powinny być w całości pokrywane z budżetu centralnego.

Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało, że nakłady na oświatę są sukcesywnie zwiększane. W latach 2016-2019 subwencja oświatowa wzrosła o 6,5 mld zł. Ze zdziwieniem przyjmujemy stwierdzenia samorządowców, że muszą dokładać do oświaty. Otóż, to jest ich zadanie, na które otrzymują pieniądze w ramach subwencji i dotacji. Edukacja to inwestycja, a nie wydatek. Daliśmy samorządom adekwatne środki na wdrażanie reformy edukacji - skomentowała rzecznik MEN Anna Ostrowska.

Ostrowska zwróciła uwagę, że w ostatnich latach znacząco wzrosły dochody własne samorządów. W 2018 r. łącznie wzrosły o 22 mld zł. Kwota ta to prawie połowa kwoty rocznej subwencji oświatowej. Udziały z podatku PIT wzrosły pomiędzy rokiem 2016 a 2018 o niemal 24 proc., w CIT o 30 proc. Widzimy, że mimo wzrostu dochodów własnych samorządów wydatki oświatowe w budżecie samorządów stanowią coraz mniejszy udział.

Przypomniała, że na sfinansowanie podwyżek dla nauczycieli od września do grudnia tego roku przeznaczono dodatkowy miliard złotych. Dla większości nauczycieli ich pensja wzrośnie o 708 zł. Jest to najwyższa skala podwyżek, jaka kiedykolwiek miała miejsce w oświacie. Zapewniła, że podwyżka wynagrodzeń nauczycieli jest podwyżką na stałe i dotyczyć będzie wszystkich nauczycieli na każdym stopniu awansu zawodowego.