Dziennik Gazeta Prawana logo

MEN nie chce lekcji tolerancji? "Za wychowanie odpowiedzialni są rodzice"

18 stycznia 2019, 14:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Smutna uczennica
Smutna uczennica/Shutterstock
Na dodatkowe zajęcia potrzebna jest zgoda rodziców, o tolerancji i szacunku mówimy w ramach podstaw programowych - oznajmiła w Radiu ZET rzeczniczka resortu edukacji Anna Ostrowska.

Ministerstwo Edukacji Narodowej uważa, że za wychowanie w pierwszej kolejności odpowiedzialni są rodzice - podaje Radio ZET.

Nauczyciel ma narzędzia w ramach podstawy programowej, na każdym etapie kształcenia są elementy dotyczące poszanowania drugiego człowieka, zapewnienia bezpieczeństwa drugiej osobie i empatii - zauważa resort.

Nauczyciel sam musi ocenić, czy dodatkowe zajęcia są potrzebne - wynika ze stanowiska MEN.

To pośrednia odpowiedź na proponowane m.in. przez prezydenta Warszawy dodatkowe lekcje dotyczące mowy nienawiści. Rafał Trzaskowski wyszedł z taką inicjatywą po zabójstwie Pawła Adamowicza.

O tym, jak reagować i przeciwdziałać mowie nienawiści, chcą też uczyć m.in. we Wrocławiu, Łodzi, Krakowie czy Toruniu - podaje Radio ZET.

Lekcje mają zostać przeprowadzone przy pomocy materiałów Kampanii Rady Europy "Bez nienawiści". Jednak czy w ogóle do nich dojdzie, wciąż nie wiadomo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj