Nauczyciel roku bije w polską szkołę: Pruski model, który nadal trzyma się mocno [WYWIAD DZIENNIK.PL]

| Aktualizacja:

"System edukacji w Polsce ma cały czas poważny grzech na sumieniu: nie uczy umiejętności uczenia się nowych umiejętności, krytycznego i kreatywnego myślenia – to dwie strony tego samego medalu – oraz kompetencji intra- oraz interpersonalnych" - mówi w rozmowie z dziennik.pl Przemysław Staroń, Nauczyciel Roku 2018. Jak jeszcze ocenia polską szkołę?

wróć do artykułu
  • ~Pani Di Maggio
    (2018-11-05 16:12)
    System szkolnictwa to zawsze system. Nie ważne czy w Polsce czy w jakimkolwiek innym kraju i na jakimkolwiek kontynencie. Naukowcy i edukatorzy w międzynarodowym składzie pokazują zło systemu proonując reformę na podstawie filmu Alfabet z 2013 roku. Objeździli szkoły na całym świecie, przeprowadzili doświafczenia na grupach wiekowych dzieci z poza systemu i w systemie. Wykazali, że dzieci pozasystemowe czyli w wi3ku przedszkolnym najlepiej sie uczą, samidzielnie, ptzez zabawe i przez ZACHWyT. Naturalnie rozwijają własne talenty. Polec wywiady z Andre Stern, 47 latek, ktory nigdy nie chodził do szkoły a jest niesamowitą osobowością i ekspertem od pokazywania postawy dorosłego względem dziecka.
  • ~co można zrobić
    (2018-11-05 03:58)
    Zacznijmy od tego, że w dzisiejszej Polsce znaczny procent dzieci jest uszkodzonych neurologicznie zbyt wczesnymi, nadmiernymi, toksycznymi szczepieniami i ma poważne problemy z nauką. Z młodszymi nauczycielami jest podobna sytuacja. W tych okolicznościach z próżnego i Salomon nie naleje, i żadne reformy dużo nie poprawią. Stan zdrowia i intelektu polskich dzieci można poprawić tylko odciążając ich organizmy od nadmiaru zbyt wczesnych, toksycznych szczepień. Ale masowego trucia polskich dzieci szczepionkami agresywnie bronią lobbyści mafii farmaceutycznych pracujący w polskim MZ, izbach lekarskich, globalnych korporacyjnych mediach oraz w medycznych urzędniczych stanowiskach.
  • ~henrykW.
    (2018-11-04 01:56)
    To człowiek, który naprawdę wie co chce.
  • ~studentka pedagogiki
    (2018-11-04 00:54)
    No właśnie model pruski... Uniwersytety starają się wyplewić to pokazując jak można inaczej bo to naprawdę zły model ale co z tego skoro młody nauczyciel pełen pasji idzie do szkoły i tam czeka go mur w postaci dyrekcji i presji pokoju nauczycielskiego... I albo się poddasz albo zmieniasz zawód...
  • ~PissOff
    (2018-11-03 19:27)
    Dziękuję, że był Pan jednym z nauczycieli mojego dziecka. Życzę sukcesów i wytrwałości "po linii i na drodze"
  • ~Pg
    (2018-10-30 20:59)
    Mieszkam w Niemczech pracuję w Holandii. Znam model ich wykształcenia jestem bylym nauczycielem. Proszę o odpowiedź. Dlaczego mamy najlepiej wyksztalconom klasę średnią. Nie zna sposobu myślenia tych ludzi i systemu politycznego w jakim żyją.
  • ~xyz
    (2018-10-30 19:48)
    Nauczyciel roku? - śmiech na sali.
  • ~PanT
    (2018-10-30 18:54)
    Zapraszam do klasy 40-sto osobowej, gdzie większości nic nie interesuje poza telefonem i tam spróbować wspólnie odkrywać wiedzę. Szkoła już dawno nie wychowuje, dom również.
  • ~Grubas
    (2018-10-30 18:15)
    Finlandia, Finlandia co jest tam takiego czego my nie mamy? To właśnie edukacja. W fińskiej szkole klasy liczą 15 (piętnaścioro) uczniów, u nas 30, a bywa 36. Spróbójcie poprowadzić lekcje dla tek licznej grupy. Spróbójcie poznać uczniów i zrozumieć ich problemy. To bardzo trudne. Wszystkie dotychczasowe reformy edukacji, o których wspomniano w artykule miały jedeną współną cechę - oszczędność. Gdzyby PIS zamiast powrotu so PRLowskiego systemu edukacji zaproponował zmniejszenie liczby uczniów w klasach to ... No właśnia co? Po pierwsze, bardziej efektywne nauczanie, nawet w tym pruskim jak go nazwano modelu. Lepiej wykształcone dzieciaki, zadowoleni rodzice, a nauczyciele nie martwili by się utratą pracy. Niestety nic takiego nie zrobiono, a za parę lat niebędzie komu uczyć przedmiotów ścisłych i przyrodniczych. Zatrudnimy nauczycieli z ukrainy?
  • ~W.Borsa
    (2018-10-30 16:38)
    Jeżeli teraz w szkole dzieci są OSZUKIWANE, to później one nas OSZUKIWAĆ BĘDĄ!!! TĘPI rządzący i kler potrzebują tylko: bezmyślnych, łatwowiernych i posłusznych owieczek.
  • ~TW Balbina
    (2018-10-30 14:57)
    seryjny samobójca CZUWA!
  • ~mjk
    (2018-10-30 13:47)
    Mam dosyć ambiwalentne odczucia po lekturze. Po pierwsze to te potrojenie pensji. Komu?. Przynajmniej połowa nauczycieli, mówię na podstawie własnych doświadczeń, to ludzie z przypadku. Nie dostali się na wymarzone studia – poszli na nauczycielskie. Po drugie to ten partnerski system. Sam uczęszczałem do szkoły w której partnerstwo objawiało się śladami na łapie po linijce i na tyłku po wskaźniku do tablicy albo cyrklu na kredę. Nikt z nas z tego powodu traumy jakiejś nie przeżywał, za to jak porównam swoją wiedzę ogólną z tą reprezentowana przez młodszych kolegów i koleżanki z nowoczesnych partnerskich szkół to szczerze mówiąc dla dobrej przyszłości swego dziecka wolę tę starą „pruską”
  • ~belfer
    (2018-10-30 12:30)
    80% baby a tylko 20 % faceci- jaki młody chłopak podejmie pracę w szkole , aby 15 lat zapie...alać po to by zarobić 2800zł na rekę pozdrawiam
  • ~dindon
    (2018-10-30 12:09)
    Co ten człowiek wygaduje, za pruskiej dyscypliny uczniowie wsadzający nauczycielowi kosz na głowę ? Chłopaki palący papierosy na lekcjach i dogadujący nauczycielom ? Uczeń na grywający na kamerkę czy pani nie powie czegoś do czego mamusia się będzie mogła doczepić i poskarżyć się do Kuratorium ? Dyscypliny, a szczególnie tej pruskiej BRAK. Szkoła pruska wypuściła Von Brauna i kilkudziesięciu Noblistów, a nasza ? Chłopaczków w rurkach. Nauczyciel roku, żenua.
  • ~eles1949
    (2018-10-30 12:05)
    W szkole realizuje się program, a nie uczy. To zdanie starszej pani, nauczycielki jeszcze przedwojennej. Szkoła ( w Polsce przynajmniej) to jest kolejny urząd, mający przysposobić obywatela do służenia państwu - po prostu koszary.
  • ~antyMOnia
    (2018-10-30 10:19)
    Nie ma to jak naóka w gimnazjah ócząca znajomosici trzterech literek: a,b,c,d! I tylko czeba było na tesicie zkresilić jednom i jusz po bulu. A POtem do liceóm ogulnokrztauconcego i "czy (3) lata jak dla brata" i po matóże! Nastempnie hop do prywatnej wyszszej szkułki zażondzania i magistra sie mniało w cv. Teraz bendom jusz 15 letnie dzieciaczki menczyć w szkołach branrzowych i pszymószać do pracy fizycznej 2 razy w tygodniu! Wyzysk! A one POwinny siem bawić w gry pszed kąpóterem, łazić na tenczowe impry, sztahać sie, a z żeczy dorosłych to fsPOmagać antiwskie spendy, na czarno żecz jasna.
  • ~Babeczka👠
    (2018-10-30 09:58)
    Niektore pruskie to dobre. Na przyklad moj zdolny , pracowity i zdyscyplinowany syn , potomek prusko - polskiej poznanskiej szlachty. Dla mnie osobiscie nie wszystko co pruskie jest zle.
  • ~PO.N do de
    (2018-10-30 09:52)
    Facet udaje, że jest lepszy od innych. Prawda jest taka, że nauczyciele konsekwentni w swoich metodach działania, "cisnący" uczniów są przez nich po latach doceniani, kiedy już osiągnęli sukces. A wielu go osiąga, w przeciwieństwie do ludzi uczonych "nowocześnie"
  • ~Tarantula
    (2018-10-30 09:43)
    Nie da się zmienić polskiej szkoly w oderwaniu od całej kultury, takich myślicieli było już wielu. Poza tym weżmy pod uwagę najnowszą historię Polski, skrajnie niesprzyjającą kształceniu narodowemu i zarazem uniwersalnemu. Mistrzów chętnych do wnoszenia zmian było aż za wielu,a z reguły miały to być zmiany obce lub wrogie polskości. Na razie dowiedzieliśmy się, że mamy zły pruski model szkolnictwa. A za linią horyzontu mamy już inny model, hebrajski, promowany przez "naszego" premiera.
  • ~Platon
    (2018-10-30 09:24)
    Super, że mamy idealistów. Ale Pan nauczyciel roku jakby życia nie znał. Nauka tak ale nie dla wszystkich mistrzostwo. Przecież świat potrzebuje kilkanaście procent samodzielnych pracowników. Pozostali realizują procedury i instrukcje. Myślę, że takie rozwijanie ogólne ma swój sens. Poza tym jak piszą niektórzy W-szawa czuje się prowincją. To musimy zadać sobie pytanie. Czy inteligencja uczyni ją metropolią czy kasa. Czasami jak słyszę wywody majętnych ludzi to mam wątpliwości czy ukończyli renomowane uczelnie. Tak to jest. To nie jest takie proste jak Panu N roku się wydaje. Jego szkoła marzeń nie rozwiąże tych problemów. poza tym przy ideologii "róbta co chceta" jest to jeszcze bardziej skomplikowane.

Może zainteresować Cię też: