Dzieci po operacji, chore na raka, z zespołem Aspergera... MEN wysyła je do szkoły specjalnej albo każe siedzieć w domu

| Aktualizacja:

Albo szkoła specjalna, albo kształcenie w domu – resort edukacji chce wypchnąć nauczanie indywidualne poza placówki edukacyjne.

wróć do artykułu
  • ~ggg
    (2017-04-26 12:08)
    Najpierw zmuszaja do rodzenia a pozniej spychaja na margines.
  • ~mars
    (2017-04-26 11:11)
    to taka katolicka miłość bliźniego
  • ~Tadeusz
    (2017-04-26 11:45)
    Nawet dzieci sortują...
  • ~betty
    (2017-04-26 11:28)
    Mam syna z Zespolem Aspergera. Jesli ktos nie wie, co to- taka forma autyzmu, superinteligentny, ale majacy trudnosci w relacjach z otoczeniem, rowiesnikami. dla nas najlepszym rozwiazaniem okazalo sie NI w szkole-chodzil normalnie do szkoly, ale lekcje mial "sam na sam" z nauczycielem. TAKIE dziecko do szkoly specjalnej ??? Bo w innym wypadku musialabym zrezygnowac z pracy ? A bylam samotna matka ....Paranoja...
  • ~piska
    (2017-04-26 12:32)
    przepraszam, że będę wulgarna ale polityka państwa jest taka "rodzić za wszelką cenę później państwo swoje łapeczki bierze pod siebie a głupia matka niech sobie radzi skoro się puszczała.
  • ~Xsaaaaad
    (2017-04-26 12:11)
    Jak za komuny. Jak jesteś chory czy niepełnosprawny to siedź w domu aby innych nie gorszyć.
  • ~libek
    (2017-04-26 13:36)
    Pamiętajcie - 10 maja strajkujemy - nie posyłamy dzieci do szkoły w proteście przeciwko pozbawianiu ich szans na rzetelną edukację w imię partyjniackich interesików PiS.
  • ~qwerty
    (2017-04-26 12:24)
    Tzw. integracja dzieci z pewnymi niepełnosprawnościami umysłowymi z dziećmi uczęszczającymi do normlanych szkół, wbrew pozorom, nikomu w praktyce nie czyni pożytku. Porozmawiajcie z rodzicami dzieci, które kilka lat "męczyły" się w szkole masowej, a później przeszły do specjalnej. W specjalnej - o ile jest dobrą szkołą - te dzieci "odżyły" i faktycznie zaczęły się czegoś uczyć. Dziecko specjalnej troski w szkole masowej, to sposób na większą dotację.
  • ~Macisław Płatow
    (2017-04-26 12:22)
    PRZEPRASZAM wszystkich dotkniętych!!!!!!!!!!!!!Za czasów PRL były tzw. szkoły specjalnej troski.,i zdawały egzamin.~~ mars-czy spotkałeś np: dzieciaka z ACHD ?Ja np: w pociągu ,biegał,pluł,bił ,zaczepiał,ITD. Czy widzisz Go w klasie z rówieśnikami? PRZEPRASZAM jeżeli KOGOŚ OBRAZIŁEM.
  • ~matka
    (2017-04-26 21:36)
    Ja nie jestem za aborcją, ale skoro wszystkie dzieci mają się urodzić, to rządzący muszą się liczyć , że będzie ich dużo z dysfunkcjami.Rodzić tak, ale później martw się sama matko, ojcze? Wspaniała polityka . Super. Gratuluję świetnego pomysłu.Dla rządu liczą się młodzi, sprawni i niezbyt mądrzy , aha jeszcze wierzący w księży ( w to co mówią w Kościele - nie mylić z wiarą w Boga ).
  • ~Lis
    (2017-04-26 13:50)
    A co proponowało POprzednicy? Matury p coraz niższym poziomie i zero kasy. Brawo PiS
  • ~bubu
    (2017-04-28 11:49)
    Do klasy mojego syna dołączył chłopiec z innej, równoległej klasy, bo cwani rodzice w tamtej klasy wymyślili sposób żeby się go pozbyć. Chłopak jest mega agresywny i wulgarny, nie tylko w stosunku do dzieci, ale także dorosłych w tym nauczycieli. W ciągu dwóch dni, od pojawienia się w klasie zaatakował i pobił 4-ro dzieci w tym jedno dusił, aż zrobiło się sine. Zaznaczam, że chodzi o klasę I podstawówki!!! W tej poprzedniej klasie było jeszcze lepiej - przed ponad pół roku terroryzował całą klasę, dzieci się go bały. Doszło do tego, że nie chciały w ogóle przychodzić do szkoły. Spotkanie z dyrekcją niewiele dało - podobno mają związane ręce ustawami i czekają na wysłanie dziecka do ośrodka na specjalny turnus rehabilitacyjny. Nie wiem co musi się zadziać, żeby ktoś kiwnął w tym temacie palcem. Dopiero po jakiejś tragedii wszyscy będą się zastanawiać jak do tego mogło dojść, zamiast zrobić coś, żeby do tego nie doszło... Nie chciałbym żeby moje dziecko zostało kaleką z powodu przymusowego przebywania w klasie z jakimś bandytą, bez względu na to, czy ma równo pod czaszką, czy nie. On nie nadaje się do socjalizacji, wręcz przeciwnie - rozkłada całą pracę nauczyciela na łopatki i dezorganizuje edukację w klasie. Niech mi ktoś wytłumaczy logikę przetrzymywania takich gagatków w zwykłej szkole.
  • ~C
    (2017-04-26 19:57)
    Myślę że ci wspaniali pomysłodawcy powinni sami pójść do specjalnej i nie być przedstawicielami Polski!!!! Wstyd wstyd wstyd!!!!!!
  • ~niepoprawnosc polityczna
    (2017-04-27 10:27)
    I bardzo dobrze. Panstwo ma zagwarantowac dzieciom bezplatna edukacje podstawowa. Ale trzeba zachowac zdrowy rozsadek i dzieci uposledzone intelektualnie nie powinny byc w jednej klasie z dziecmi zdrowymi. To przynosi wiecej strat niz korzysci. Jedyna korzysc to poczucie rodzicow chorych umyslowo, ze ich dzieci sa jednak zdrowe,skoro sobie tak dobrze radza.... A to nieprawda. Tymczasem dzieci zdrowe i nauczyciele bardzo duzo traca. Nauczyciel musi zanizac poziom nauczania i zbyt duzo czasu na lekcji poswiecic choremu, a tymczasem 20 zdrowych dzieci nudzi sie rozwiazujac samodzielnie zadania, jest nieskoncentrowanych na nauce, po prostu traci czas. PRogram, ktory ze zdrowymi dziecmi mozna zrealizowac w ciagu np 200 godzin, z chorym dzieckiem trzeba 300 godzin. Rozsadek nakazuje skonczyc z klasami integracyjnymi z dziecmi opoznionymi intelektualnie. Co innego niesprawnosc fizyczna, wozek inwalidzki itd, jesli czlwoiek ma zdrowa glowe jak najbardziej ma chodzic na lekcje do normalnej szkoly. Z Aspergerem zalezy od lekarza, natomiast wszelkie duze uposledzenia powinny isc do innej szkoly, gdzie bedzie wolniejszy tok nauczania dostosowany do ich zdolnosci. Chorzy intelektualnie to radosc dla ksiezy i ludzi, ktorzy za to nie placa, natomiast w realnym zyciu to ogromne obciazenie dla panstwa, czyli dla wszystkich podatnikow, takze tych ubogich. Ciaze z takimi dziecmi powinno sie usunac a nie potem cale zycie żebrac i jeczec ze to dziecko nie ma takich praw jak zdrowe dzieci. Bo nie ma takze takich obowiazkow jak zdrowe dzieci.
  • ~Anna
    (2017-04-27 10:51)
    Chyba większosć krytykujących nie wie o czym pisze. Ja posłałam dziecko do klasy integracyjnej by uczyło się tolerancji, a w praktyce dziecko i reszta klasy nie uczyła się niczego, bo chłopiec z niepełnosprawnością umysłowa biegał całe lekcje po klasie, bił, wyzywał i wyrzucał doniczki przez okno. Dwóch nauczycieli nie dawało z nim sobie rady. Tak to wygląda w praktyce.
  • ~Autor
    (2017-04-26 17:08)
    Dobrze że nie chcą jeszcze gazować chorych, chociaż onr - pupile rządu już się wydziera śmierć wrogom ojczyzny to mogą dojść do wniosku że wszyscy co nie odprowadzają podatku i nie są do tego zdolni w przyszłości są niegodnymi polski odpadami który trzeba zutylizować.
  • ~czykita
    (2017-04-26 19:07)
    Na polskich dzieciach sa testowane szczepionki.Kon by nie wytrzymal gdyby podano mu trzy albo cztery szczepionki naraz a dzieci i rodzicow nikt w Polsce o zdanie nie pyta.Sama mam dwoje wnuczat z udokumentowanymi obiawami poszczepiennymi.Starszy wnuk urodzil sie zdrowy,po drugiej szczepionce nastapil pelen bezwlad,mlodszego kilka dni po szczepieniu nieprzytomnego zabralo pogotowie do szpitala na obserwacje.Tylko dzieki temu ze nas stac na prywatna rehabilitacje,zajecia z pedagogiem ,logopedai rehabilitacje sensoryczna starszy wnuk kwalifikowal by sie do szkoly specjalnej bo w wieku czterech lat zdiagnozowano u niego jeszcze lagodniejsza odmiane Aspargera.Od wystapienia pierwszych obiawow poszczepiennych corka nie zgodzila sie na dalsze szczepienie dzieci i na razie idzie ku lepszemu.W UK gdzie mieszkam to rodzice decyduja czy dziecko ma byc szczepione i moj syn z zona zdecydowali ze swego dziecka nie beda szczepic,wnuk jest okazem zdrowia i rozwija sie ksiazkowo
  • ~a
    (2017-04-27 11:42)
    tak zwani gorsi i lepsi Polacy
  • ~Kicek
    (2017-04-27 06:40)
    Przecież to oczywiste, o co chodzi - pieniążki! Nauczyciel ma dodatkowe wynagrodzenie za nauczanie indywidualne. Szukają pieniędzy na te nędzne podwyżki więc muszą udawać, że je dadzą, a tak na prawdę tylko zrobią kilka przesunięc, żeby nikt się nie zorientował. Jak tym razem Polacy nie wyjdą na ulicę i nie wywiozą Zalewskiej i reszty na taczkach, to nie ma już dla nas nadziei.
  • ~ alicja
    (2017-04-29 06:16)
    dzieci z Aspergerem prowadzone w szkolach specjalnych nie dla uposledzonych/moga osiagac wiele to dzieci wybitnie zdolne,tak jak dzieci z dyslekcją ,maj a rozwini ete niektore partie mozgu a inne slabiej i program powinien byc tak opracowany ,aby wykorzystac predyspozycje do rozwoju mozgu rozwinietego bardziej ,w szkole normalnej tego sie nie da wykonac.przyklad sa szkoly prywatne 12 osobowe klasy ,dzieci tam osiagaja niesamowite wyniki w porownaniu jak w szkolach normalnych,a a jest tez prowadzone indywidualne nauczanie w domu,jak za dawnych lat gdzie guwernantki uczyły dzieci rodzin bogatych.rozwazyc trzeba za i przeciw.Jestem zwolennikiem segregacji dzieci dla mniej zdolnych tworzyc klasy i dla dzieci uzdolnionych inne klasy,a dlaczego???proste dzieci slabe ucz ac się w klasie z dziecmi uzdolnionymi czuja sie gorsze z poczuciem nizszości ,że nie doscigną nigdy dzieci zdolne,a wklasie specjalnej mogą się czuc bezpiecznie .bez stresu i osiagac tez wysoki poziom ukierunkowany na ich zdolnosci

Może zainteresować Cię też: