Koniec małych klas. MEN likwiduje limity, wprowadzone przez PO

MEN zamierza znieść ograniczenie liczby uczniów w zespołach szkolnych. Badania pokazują, że wielkość klas nie wpływa na jakość nauczania.

wróć do artykułu
  • ~ewa
    (2016-06-03 08:07)
    Jakie limity?!?!?! Kto z czynnych nauczycieli kiedykolwiek w tzw. "realu" widział na oczy? Mielismy absoutnie tragicznych ministrów oświaty (Pani Hall - za rzadow PO przebila chyba wszystkich. Jej hipokryzja i pozbawianie rodzicow praw do decydowani o rozwoju i kształceniu własnych dzieci, jej przedniotowe traktowanie ludzi było piramidalne) Pracowalo się w klasach liczących po prawie 40 dzieci. Zamykano male, przyjazne dzieciom szkoły. Polski nauczyciel slabo opłacany, aczkolwiek dobrze przygotowany do wykonywania swojego zawodu zawsze miał pod gorke. Wciąż mam nadzieje, ze cos się zmieni na lepsze.
  • ~get
    (2016-05-26 06:31)
    Sukces Elbanowskich
  • ~Haha
    (2016-05-25 23:15)
    A, no jesli IBE zbadała, to klękajcie narody... No i jeszcze porażajaca wielkość próby - 69 klas... No i ten poziom badań..... I tyle lat weryfikowano wynikbadań... Tylko pogratulować...
  • ~jotekp-nauczyciel
    (2016-05-25 00:38)
    Pani minister jeździ po Polsce i jak twierdzi - prowadzi DEBATY na tematy oświatowe z różnymi środowiskami - wykładowcy, nauczyciele, rodzice itp. W Lublinie była na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i okazało się, że nawet zainteresowani wykładowcy KUL-u nie byli o debacie poinformowani. Myślę, że w innych miastach było (czy jeszcze jest) podobnie, na koniec będzie mogła się pochwalić, że w całej Polsce odbyła debaty i środowiska wypowiadały się tak: ............... (tu drogi czytelniku możesz wstawić co chcesz, w Lublinie środowiska miały po wykładzie kilkanaście minut na wypowiedzenie się i zadanie pytań, poziom tych pytań i wypowiedzi był żenująco niski, ale dzięki temu pani minister nie miała problemu z odpowiedzią). PiS będzie robił to co chce i jeszcze zwali to na nas, że ludzie sobie tego życzą, a opozycja tylko przeszkadza wprowadzać świetnie przygotowane, rewolucyjne reformy. Aż strach myśleć co będzie dalej... A co do badań jakiegoś tam instytutu - wymyśl sobie jakie chcesz uzyskać wyniki, a my tak poprowadzimy badania, że je uzyskamy. Chcesz zwiększyć liczbę dzieci w klasach - proszę bardzo uzyskamy wyniki, że dzieci dużo lepiej uczą się w przeładowanych klasach, a potem wciśniemy tę informację ogłupiałemu z radości w związku z 500+ społeczeństwu.
  • ~jotekp-nauczyciel
    (2016-05-24 23:36)
    Pani minister jeździ po Polsce i jak twierdzi - prowadzi DEBATY na tematy oświatowe z różnymi środowiskami - wykładowcy, nauczyciele, rodzice itp. W Lublinie była na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i okazało się, że nawet zainteresowani wykładowcy KUL-u nie byli o debacie poinformowani. Myślę, że w innych miastach było (czy jeszcze jest) podobnie, na koniec będzie mogła się pochwalić, że w całej Polsce odbyła debaty i środowiska wypowiadały się tak: ............... (tu drogi czytelniku możesz wstawić co chcesz, w Lublinie środowiska miały po wykładzie kilkanaście minut na wypowiedzenie się i zadanie pytań, poziom tych pytań i wypowiedzi był żenująco niski, ale dzięki temu pani minister nie miała problemu z odpowiedzią). PiS będzie robił to co chce i jeszcze zwali to na nas, że ludzie sobie tego życzą, a opozycja tylko przeszkadza wprowadzać świetnie przygotowane, rewolucyjne reformy. Aż strach myśleć co będzie dalej... A co do badań jakiegoś tam instytutu - wymyśl sobie jakie chcesz uzyskać wyniki, a my tak poprowadzimy badania, że je uzyskamy. Chcesz zwiększyć liczbę dzieci w klasach - proszę bardzo uzyskamy wyniki, że dzieci dużo lepiej uczą się w przeładowanych klasach, a potem wciśniemy tę informację ogłupiałemu z radości w związku z 500+ społeczeństwu.
  • ~Ewka
    (2016-05-24 19:22)
    Pis szykuje łączenie klas / 40 uczniów w klasie będzie ok /, chce zaoszczędzić na nauczycielach . Im naród ciemniejszy , tym bardziej posłuszny .
  • ~TOJA
    (2016-05-23 22:52)
    ,,Do rozkładu jazdy nauczania ten limit wprowadziła poprzednia ekipa rządząca." Jazdy??? No tak, tak, teraz ta ekipa jeździ nauczać w PE...
  • ~Ann
    (2016-05-23 22:14)
    Nierzetelny artykuł. Gdzie w podstawie programowej jest o liczebności klas. To jest w ustawie o systemie oświaty. Ogólnie chaos i pomieszanie z poplątaniem. Proszę sobie doczytać kim jest i w jakich sytuacjach jest nauczyciel wspomagający, a co proponuje MEN - drugiego wychowawcę to zupełnie co innego.
  • ~Wątpiciel
    (2016-05-23 16:02)
    Podobno limit 26 został wpisany do ustawy, i tylko dlatego znika - czy to prawda?
  • ~KREDA
    (2016-05-23 16:00)
    Wyniki nauczania zależą od wykładowcy.Niezależnie jaka to liczna klasa.Sama uczyłam się w 40 osobowej klasie.Ważne jest przygotowanie nauczycieli oraz ich podejście do uczniów. W małych wiejskich szkołach było po 5-8 uczniów i wyniki nauczania mierne.Proszę zauważyć, że nikt nie przeprowadza kontroli nauczania przez kuratorium.Nauczyciele nie są przez nikogo kontrolowani.Nie można zwolnić nieudacznika bo karta nauczyciela, coś z tym trzeba zrobić.
  • ~Nauczyciel
    (2016-05-23 00:16)
    Jeść MEN posiłkuje się badaniami, to koniecznie powinien spojrzeć na dane, które mówią o jednoznacznie negatywnym wpływie powtarzana klasy. MEN gorąco namawiał rodziców, by wbrew opiniom nauczycieli kazali dzieciom, które opanowały materiał i zaaklimatyzowały się - repetować. Dotyczy to klas pierwszych i drugich (a teraz odzywają się głosy, że i trzecim przydałoby się przetrzebienie)... Jeśli ktoś wmawia nauczycielom, że liczebność klasy nie ma znaczenia, to nigdy dzieci ni uczył. Albo jest g... co to ja chciałam napis?
  • ~Agnieszka
    (2016-05-22 23:53)
    Bzdury w artykule i niedoinformowanie piszącego redaktora. Choć podoba mi się zdanie "... podział na mniejsze zespoły może być skutkiem nacisku dobrze wykształconych rodziców." Tak Właśnie tylko dlatego nie daliśmy się oszukać naszym władzom, które podobnie jak ten artykuł, cisnęły nam kłamstwa, które doprowadziły by do tego, że na początku października rozdzielali by klasy aby było zgodnie z ustawą o oświacie. Mieliśmy 54 uczniów i chcieli zrobić klasy 27 osobowe, ok można ale pod warunkiem że rodzice się zgodzą na tą liczbę (ustawa określa jasno nie więcej niż 25 uczniów, przy zgodzie rady oddziałowej (czyt. Rady Rodziców) może być 27 uczniów.) Chcieli utworzyć bez zgody rodziców a co najwyżej czekać na "wskazówki" i nakazy kuratorium, a potem dzielić te klasy zgodnie z przepisami prawa. Kiedy? W październiku, a to co czują dzieci? Nieważne, przecież to koszty!!! Zgadzam się, że wiele zależy od nauczyciela, ale 100% lepiej pracuje się z mniejszą grupą i to powie każdy. Do tego problem techniczny, czyli upychanie w klasach niewyposażanie klas w podstawowe przedmioty i wiele innych. Artykuł podaje nieprawdziwe info. W rozporządzeniu o podstawie są tylko zalecenia, a liczba uczniów jest i tak określona w ustawie! Nie ma planów zmiany ustawy odnośnie liczby uczniów! jest 25 (nie 26)
  • ~Iwona
    (2016-05-22 23:17)
    Jestem zdecydowaną przeciwniczką dużych klas. Sama, wiele lat temu przeszłam z 34 osobowej klasy VIII do ...18 osobowej klasy w PLSP. Różnica ogromna. Prawdą jest jednak również i to że kluczowe znaczenie dla edukacji dzieciaków ma tzw. kapitał społeczny. Moja 11-latka chodzi obecnie do 19-osobowej klasy V. Dzieci w większości z rodzin słabo wykształconych, niezamożnych, borykających się z bezrobociem. Poziom nauczania b.niski, dużo pracujemy z dzieckiem w domu. Wiele do życzenia pozostawia zwykłe wychowanie dzieci co przekłada się na zachowanie w szkole. Jeśli się tylko uda, przepiszę córkę od przyszłego roku do innej szkoły, będzie miała dalej, klasy 26-osobowe ale... poziom nauczania wyższy, co ma znaczenie w późniejszej edukacji.
  • ~alicja
    (2016-05-22 18:01)
    A gdzie ci uczeni pobierali nauki hahaha
  • ~nauczyciel
    (2016-05-22 16:23)
    Przypominam,że lekcja to nie jest wykład na studiach.
  • ~Pływaczka - obecnie nauczycielka
    (2016-05-16 22:17)
    Byłam uczennicą bardzo mało licznej klasy (tylko 10 uczniów - klasa sportowa) i niech nikt mi głupot nie gada, że nie miało to przełożenia na osiągane wyniki. Nasza klasa była najlepsza w szkole. Na każdym przedmiocie było nam łatwiej, bo nauczyciel znał potrzeby każdego ucznia.
  • ~Józwa
    (2016-05-16 16:15)
    Trzeba szukać pieniędzy na "pińcet"- wszędzie-to dlaczego nie w szkole.PIS zostawi Polskę w ruinie.
  • ~Ryszard
    (2016-05-15 20:28)
    Jak sie zrobi klasy po 70 uczniow to i szkol bedzie potrzeba mniej i sie cos zaoszczedzi a madrali to nie bedzie sie ksztalcic,jeszcze by sie nauczyli myslec a po co,tylko klopoty
  • ~cd
    (2016-05-15 19:35)
    W klasie powyżej 15 uczniów dzieci niczego się nie nauczą
  • ~iwona
    (2016-05-14 10:54)
    Nie słyszałam większej bzdury, kolejne zafałszowane przez Pis badania. Pracuję w przedszkolu, tu też będę miała więcej niż 25 dzieci w grupie???????????Zapraszam panią Zalewską aby choć jeden dzień poprowadziła zajęcia w takiej grupie.