Szkoła jednak nie dla sześciolatków. Rodzice niechętnie posyłają dzieci do I klasy

| Aktualizacja:

Wstępne szacunki samorządów pokazują, że rodzice niechętnie wysyłają młodsze dzieci do I klasy. W ławkach zasiądzie 10–30 proc. rocznika 2010.

wróć do artykułu
  • ~demokrata
    (2016-03-21 09:10)
    Zupełnie rozumiem rodziców, gdybym mogł posłałbym swojego syna do szkoły o rok póżniej a nie wcześniej - chciał biegać i sie bawić, a nie siedzieć w ławce. POdpalacze zepsuli dobre polskie przedszkola i usiłowali udawać, że zrobili reformę szkolnictwa wpychajac maluchy w system. Niedouczkom stawiającym nam za wzór inne kraje radzę doczytać - te szkoły do których w GB albo Francji chodzą dzieci to w istocie przedszkola z inną nazwą
  • ~tak,tak
    (2016-03-21 09:06)
    Nasze dzieci są bardzo mądre i poziomem wiedzy oraz kreatywnością przewyższają swoich rówieśników z innych krajów i dzieje się tak dlatego, że ZAWSZE polskie dzieci szły do szkoły bez stresu i napinania w wieku 7 lat.
  • ~Nauczycielka
    (2016-03-21 11:08)
    Brawo rodzice! Mądry wybór!
  • ~x ten co zawsze
    (2016-03-21 08:27)
    Jasne że niechętnie, bo by musieli ruszyć d... i zagwarantować dziecku odprowadzenie do szkoły i opiekę po szkole. Kasy im szkoda. Przedszkole zapewnia opiekę od świtu do godz. 17.
  • ~obcokrajowiec
    (2016-03-21 08:18)
    Co za bezdennie glupie soleczenstwo--w normalnych krajach dzieci chodza do szkoly znacznie wczesniej, czesto od czterech lat. Ale tutaj sa widocznie na to za glupie. Jedyne mozliwe wytlumaczenie to fakt, ze w przedszkolu sa dluzsze godziny i rodzice moge spokojnie pracowac. Jezeli to nie jest argumentem, to mozna tylko zalamac rece.
  • ~czadu
    (2016-03-21 09:11)
    Uważam, że prawo wyboru to optymalne wyjście.
  • ~aaa
    (2016-03-21 14:09)
    Przedszkole ma podstawową przewagę nad szkołą : zapewnia opiekę nad dzieckiem również w okresie wakacji i ferii. To ma kolosalne znaczenie dla pracujących rodziców.
  • ~chris
    (2016-03-21 14:34)
    jakie to typowe dla tego kraju że najwięcej do powiedzenia mają na ten temat osoby, których w ogóle ten problem nie dotyczył/dotyczy. Moje dzieci poszły do szkoły w wieku 6 lat (były objęte reformą) i widzę jakie są argumenty za i przeciw ale czytając komentarze pozostałych "ekspertów" od wszystkiego nie piszę nic...bo wy wiecie lepiej...
  • ~ulisse
    (2016-03-21 12:16)
    Dla zwolennika PiS idalna jest szkoła 4 letnia, religia, historia itp. a potem prosto do partyjno-chrześcijańskiej milicji Macierewicza.
  • ~matka
    (2016-03-23 17:35)
    Bo w szkole trzeba dzieciom pomagać odrabiać lekcje przygotowywać itp A przedszkole to przechowalnia bez wymagań jak się zapłaci to ma się święty spokój przez 12 godzin TO TYLE W SPRAWIE KOCHAJĄCYCH RODZICÓW
  • ~Adam
    (2016-03-24 15:20)
    Idą do szkoły, bo taka "sugestia" płynie z organów prowadzących....
  • ~andzi
    (2016-05-29 16:46)
    moja córa poszła jako 6 latek do szkoły i nigdy bym tego nie zmieniła. w przedszkolu zwyczajnie nudziła się- umiała czytać i pisać- w szkole rodzi sobie rewelacyjnie by uciąć komentarze jestem zwolennikiem PIS, ale akurat tej reformy nie zmieniałabym
  • ~Jaga
    (2016-09-21 16:27)
    W 1972 roku poszłam do szkoły jako sześciolatek po wcześniejszych badaniach psychologicznych. Rodzice nauczyli mnie czytać , pisać i mnożyć - taką wiedzą dysponowałam w pierwszej klasie i nie tylko ja, wiele innych dzieci też już umiało to samo przed pójściem do szkoły - zerówek wtedy nie było. W czym tu jest jakikolwiek problem? Nie czuję żeby ktoś mi skrócił dzieciństwo, lubiłam szkołę i nie przeszkadzała mi w bieganiu po dworze i zabawie z rówieśnikami, mile wspominam szkołę podstawową. Nie jestem zwolenniczką tego, żeby to rodzice decydowali czy to o wieku w którym ma się zaczynać edukacja, czy też o sposobie nauczania dzieci - to powinna być rola ministerstwa edukacji

Może zainteresować Cię też: