Ile pracuje nauczyciel? Dużo!

| Aktualizacja:

Koniec mitów o krótkim czasie pracy nauczycieli. Polscy pedagodzy poświęcają na zawodowe obowiązki blisko 43 godziny w tygodniu, od września tego roku będą to nawet 44. A nie jak powszechnie się sądzi, 18 godzin. Takie dane wynikają z badania na temat pracy nauczycieli matematyki, przeprowadzonego przez Instytut Filozofii i Socjologii PAN na zlecenie międzynarodowej organizacji International Association for the Evaluation of Educational Achievement.

wróć do artykułu
  • ~jaa
    (2010-08-13 13:54)
    Zastanawiam się, jak indywidualizować pracę w 30 osobowej klasie. Pewnie, można wprowadzić dla ucznia jeszcze dodatkowe (indywidualne) godziny, tylko wtedy taki uczeń w szkole będzie siedział nie 35 a 40 godzin w tygodniu. A w szkołach pracujących na 2 zmiany, pewnie ten z rannej zmiany będzie przychodził dodatkowo wieczorem, bo po jego lekcjach w szkole nie mam miejsca...
    Na papierze wszystko dobrze wygląda, w praktyce...
  • ~NAUCZYCIEL
    (2010-08-18 18:07)
    W KAŻDEJ KLASIE POWINNO BYĆ MAKSIMUM 15 UCZNIÓW, WÓWCZAS MOŻNA WYMAGAĆ ZRÓŻNICOWANIA PROCESU NAUCZANIA. DZISIEJSI UCZNIOWIE WYMAGAJĄ NAJCZĘŚCIEJ PRACY INDYWIDUALNEJ, PONIEWAŻ MAJĄ OGROMNE PROBLEMY Z KONCENTRACJĄ UWAGI, NADPOBUDLIWOŚCIĄ PSYCHORUCHOWĄ, REAGUJĄ NA POLECENIA KIEROWANE WYŁĄCZNIE DO NICH. CORAZ BARDZIEJ JESTEM UTWIERDZONA W PRZEKONANIU, IŻ NASZE MINISTERSTWO NIE MA POJĘCIA O TRUDNEJ PRACY NAUCZYCIELA.
  • ~mjs
    (2010-08-20 18:06)
    Autorka artykułu zapomniała o obowiązkach nauczyciela związanych z wywiadówkami, dniami otwartymi, opieką nad dziećmi wynikającą z zadań statutowych szkoły (wycieczki,zabawy szkolne, przygotowanie i przeprowadzenie uroczystości szkolnych), udział w licznych konferencjach oraz dodatkowe czynności tj. praca nad podziałem godzin, praca w różnych komisjach,...Długo można wymieniać.
  • ~belfer
    (2010-08-20 18:43)
    a jadąc na zieloną szkołę, jesteś za dzieci odpowiedzialny przez 336 godzin (dwa tygodnie), lub 504 godziny (3 tygodnie) do wybrania masz wolne za niedziele i 4 godz za soboty. Może by tak pani minister raz pojechała z grupą 38 dzieci na takie WCZASYDARMOWE
  • ~no com.
    (2010-08-20 21:40)
    Ta pani zleci to dyrekorom - to ostatnio jej ulubione zajęcie. MEN nawet nie zdążył określić terminów wakacji letnich - chce to zostawić ... Brak słów!
  • ~roberto
    (2010-08-23 07:23)
    Mamy na najwyższym urzędzie w państwie, hrabiego z ruskiej budy, pyszałka i aroganta, który pod adresem urzędującego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej prof. Lecha Kaczyńskiego powiedział m.inn.: "Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30-tu metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera ","skończy się okres ochronny na kaczki", "może prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni", który następnie obrażał cześć i pamięć śp. prezydenta, który tolerował blużnierstwa swojego protegowanego Palikota, który będąc marszałkiem Sejmu, nie reagował gdy wnuk żołnierza z Wehrmachtu, straszył i szantażował opozycję mówiąc z mównicy sejmowej: "(..) jeśli tego nie zrozumiecie, to wyginiecie jak dinozaury". Czy ten hrabia, mieniący się prezydentem wszystkih Polaków przeprosił ? Nie! Nie przeprosił! A może wnuk żołnierza z Wehrmachtu przeprosił? Nie! Nie przeprosił! A może zaprzestali platormerskiej, "wojennej" retoryki jakiej używają od przegranych w 2005 roku wyborów ? nie ! nie zaprzestali ! przeciwnie! dodatkowo potwierdzili ją na prezentacji honorowego komitetu wyborczego hrabiego z ruskiej budy, i stale potwierdzają, obrażając braci Kaczyńskich, w tym śp. prof. Lecha Kaczyńskiego, obrażając katolików, obrażając Krzyż i Polaków, którzy go bronią. Ten dwulicowy hrabia z ruskiej budy, mieni się głęboko, wierzącym katolikiem, a razem z wnuczkiem żołnierza z Wehrmachtu i indywiduami podobnymi Palikotowi, występuje przeciw Krzyżowi, wziął sobie na doradcę twardogłowego, ideowca komunistycznego, bywszego członka PZPR, który niebawem w imieniu hrabiego zarząda usunięcia krzyży z polskiej przestrzeni publicznej, że szkół, zakładów pracy, z Sejmu, z ulic i dróg, bo przecież wielokrotnie domagał się państwa polskiego, jako państwa świeckiego, nawołując w ten sposób do naruszenia obowiązującego porządku prawnego RP, bo Konstytucja gwarantuje neutralność ideową i światopoglądową ale nie znaczy to, że sankcjonuje państwo świeckie!
  • ~Mia
    (2010-08-24 23:35)
    W ŻADNYM KRAJU UNII EUROPEJSKIEJ NUCZYCIELE NIE PRACUJĄ ZA DARMO! JEST TO NIEZGODNE Z EUROPEJSKĄ KONWENCJĄ PRAW CZŁOWIEKA. UCZNIOWIE BĘDĄ ZMUSZANI DO SIEDZENIA W SZKOLE PO 10 LEKCJI. TO JEST CHORE!
  • ~EUROPEJSKA KONWENCJA PRAW CZŁOWIEKA
    (2010-08-25 13:16)
    Artykuł 4 Zakaz niewolnictwa i pracy przymusowej
    pkt 2. Nikt nie może być zmuszony do świadczenia pracy przymusowej lub obowiązkowej.
  • ~30letni nauczyciel
    (2010-08-27 12:45)
    Myślę, że wielu nauczycieli chciałoby pracować tylko 40 godzin tygodniowo. Może MEN w końcu określi odziny pracy nauczyciela. Chciałabym pracować tylko dziennie 8 godzin i w domu nie myśleć o szkole i obowiązxkach. Po co mi wykorzystywać np. mój komputer i inne pomoce własne. Jeden pokój to moje szkone biuro.
  • ~nauczyciel praktyk
    (2010-08-27 17:40)
    Jestem za, dlaczego ciągle mamy korzystać z naszych komputerów, drukarek, ksera itp ?
    Chciałabym pracować po 8 godzin dziennie, w tym czasie powinny się odbywać wszystkie szkolenia , zebrania itp sprawy.
    No i oczywiście na zajęcia indywidualne z dojazdem do domu ucznia powinniśmy mieć dodatkowe pieniądze a nie jeździć na swój koszt.
  • ~Franek
    (2010-09-01 19:46)
    a miało być tak pięknie,ten co jest prezydentem obiecał 30 procent! ale tak było przed wyborami! Hall w dodatku Aleksandra nakazała pracować 2 godz w tygodniu za darmo, a Tusk mówi o podwyżce. W sumie mamy obniżone pobory.
  • ~Reni
    (2010-09-05 13:09)
    O tym ile pracujemy wiemy niestety tylko my i nasze rodziny.
  • ~mp
    (2010-09-05 16:48)
    30 lat w szkole
    bardzo chętnie codziennie popracuję w szkole 8 godzin, w domu nie będę myśleć o szkole, nie będę wykorzystywać swojej drukarki ,ksera, kartek, pisaków itp W jakim zawodzie pracuje się bez wynagrodzenia za dodatkowe godziny?
  • ~k_cka
    (2010-09-07 21:43)
    U mnie w szkole (sportowa) zaczął się cyrk z wyrywaniem dzieci żeby zrobić te nieszczęsne kartowe. Horror. Dzieciaki rano przed lekcjami mają treningi, po lekcjach też. Nie ma jak tego zrobić - chyba , że po całym ich dniu nauki i treningów - to wypada średnio o 18. Ani one na to nie mają ochoty (dziiiiwne) ani ja. Poza tym to jest w moim przypadku dwukrotne przychodzenie do pracy - kto zwróci za dojazdy? No chyba, że będę tkwić w pracy od 7.30 do wieczora. Rano bywa, że startują dzień treningiem już o 7.00 - to może zwołać towarzystwo na 6 rano? Nauczycieli jest ok.50 - to daje ok 100 godzin dodatkowo w szkole, gdzie i bez tego brakuje sal. Czy to normalne, że ja, ( i nie tylko ja) nauczyciel języka mam dzieci pilnować w świetlicy szkolnej albo prowadzać na basen przez ulicę? To tak ma być wykorzystany nauczyciel i jego możliwości w imię chorego pomysłu dokładania pracy za darmo? Nie mogę pracować z tymi dziećmi, z którymi powinnam, bo po prostu nie mają na to czasu. No to "wspieram działania opiekuńcze" tam, gdzie powinien być zatrudniony na etacie nauczyciel świetlicy. Chyba, w sumie, o to chodziło...
  • ~nauczyciel praktyk
    (2010-09-10 15:14)
    łol fajnie jak dla was dla mnie nie zal nie lubie zadnej szkoly chba ze szkola komputerowa
  • ~martusia z angielskiego
    (2010-09-10 15:15)
    zal mi jakiegos franka zal
  • ~niki
    (2010-09-15 21:06)
    Zgadzam się z poprzednikami. Także chętnie spędziłabym w szkole 8 godz., tam wykonała wszystkie zadania, sprawdziła zadania, a nie tachała ciężkich zeszytów do domu. Chętnie oszczędziłabym na własnym prądzie, pracując w szkole na kopie ( jeślibym się dostała oraz gdyby był sprawny).
  • ~praktyka a nie teoria
    (2010-09-17 20:30)
    Nasze ministerstwo chyba nie ma pojęcia o szkolnej rzeczywistości. O tym, jak jest naprawdę, wiemy tylko my- praktycy. Może Sz. P. Hall przyjdzie popracować do miejskiej szkoły, gdzie klasy po 30 osób (proponuję język polski), sekretarka żyjąca w komitywie z dyr. z wielką łaską coś skseruje, a nauczyciel jakimś cudem ma się znaleźć, równo z dzwonkiem, na dyżurze... U nas podwyżki to mydlenie oczu- dają 7%, a dokładają darmową "karcianą". A wymagania coraz bardzie nierealne i spychanie odpowiedzialności za dziecko z rodziców na belfrów!
  • ~aaaa
    (2010-09-18 16:09)
    Chcę pracować osiem godzin dziennie w szkole, a nie robić szkoły z własnego mieszkania. Nie wiem, czy jest jeszcze jakiś zawód, gdzie dopłaca się z własnej kieszeni do pracy zawodowej: własne długopisy, notesy, papier ksero, tusze, sprzęt komputerowy i długo by wymieniać...
    Czy ministerstwo pomyślało skąd brać dzieci na zajęcia z "karcianych" godzin? Robić łapanki na boisku? Mały szantaż wobec rodziców? Inne propozycje?
  • ~młody nauczyciel wychowawca
    (2010-09-27 00:54)
    Poza tymi godzinami z pensum dochodzi jeszcze wiele innych zajęć. Choćby obciążenie psychiczne i przenoszenie pracy do domu. Są jeszcze wszelkiego rodzaju konflikty między gronem pedagogicznym a młodzieżą. Wszyscy są bardzo roszczeniowi i tylko słychać ciągłe pretensje. Pracuje w tym zawodzie 5 lat i już zastanawiam się nad jego zmianą