Nauczyciel, który znajduje czas na rozmowę, słucha uczniów i pomaga im w trudnościach, może odgrywać ważną rolę nie tylko w ich edukacji, ale także w budowaniu poczucia bezpieczeństwa. Wskazują na to analizy przedstawione przez naukowców z Uniwersytetu SWPS.
Badacze wykorzystali dane z raportu „Młodzi pod presją. Diagnoza Pedagogiczna 2025/2026”, obejmującego odpowiedzi 23 782 uczniów ze 123 szkół z całej Polski.
Wsparcie nauczycieli a doświadczenia przemocy
Wśród uczniów przekonanych, że nauczyciele zawsze znajdują czas, gdy ktoś potrzebuje porozmawiać, 11 proc. zgłasza doświadczenia przemocy fizycznej z ostatnich trzech miesięcy. W grupie negatywnie oceniającej dostępność nauczycieli odsetek ten wynosi 20 proc.
Uczniowie, którzy dostrzegają gotowość nauczycieli do rozmowy, rzadziej zgłaszają również przemoc relacyjną, m.in. wykluczanie z grupy, rozpowszechnianie plotek czy ośmieszanie.
– Uważne słuchanie wiąże się także z samopoczuciem młodych ludzi. Wśród uczniów, którzy czują, że nauczyciele naprawdę słuchają tego, co mają do powiedzenia, odsetek odczuwających lęk jest o około 56 proc. niższy niż w grupie oceniającej nauczycieli pod tym względem negatywnie – komentuje dr hab. Małgorzata Golonka-Wójcik, prof. Uniwersytetu SWPS, psycholożka z Wydziału Psychologii w Katowicach i współautorka systemu RESQL, cytowana w komunikacie uczelni.
Jak dodaje, wynik ten zwraca uwagę na znaczenie relacji, w której uczeń ma przestrzeń do wyrażenia swoich myśli i przeżyć.
Z analiz wynika również, że uczniowie dostrzegający zaangażowanie nauczycieli częściej deklarują pozytywny stosunek do nauki.
Wśród tych, którzy uważają, że nauczyciele starają się pomagać osobom mającym trudności w nauce, 63 proc. deklaruje, że lubi matematykę. W grupie, która nie dostrzega takiego wsparcia, odsetek ten wynosi 41 proc. Podobnie jest z językiem polskim – odpowiednio 62 i 42 proc.
Znaczenie ma także sposób prowadzenia zajęć. Wśród uczniów przekonanych, że nauczyciele starają się, aby nauka była przyjemnością, około 67 proc. deklaruje, że lubi lekcje matematyki i języka polskiego. Wśród pozostałych jest to około 44 proc.
Badacze zaznaczają, że przedstawione zależności nie dowodzą, iż samo wsparcie nauczyciela bezpośrednio zmniejsza ryzyko przemocy lub lęku.
Z raportu „Młodzi pod presją” Uniwersytetu SWPS wynika ponadto, że wraz z wiekiem uczniowie coraz słabiej odczuwają wsparcie nauczycieli i wychowawców. Jednocześnie częściej dostrzegają zachowania dorosłych, które odbierają jako krzywdzące.
Nauczycielom zdarza się wyśmiewać lub ośmieszać kogoś z klasy w obecności innych uczniów
Ze stwierdzeniem, że nauczycielom zdarza się wyśmiewać lub ośmieszać kogoś z klasy w obecności innych uczniów, zgadza się 18 proc. czwartoklasistów i 46 proc. ósmoklasistów szkół podstawowych. Są to oceny uczniów, a nie dane o potwierdzonych przypadkach przemocy ze strony nauczycieli.
Raport wskazuje także na różnice w doświadczeniach przemocy rówieśniczej na kolejnych etapach edukacji.
Ponad 23 proc. uczniów klas IV szkół podstawowych zadeklarowało, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy co najmniej kilka razy doświadczyło bicia lub kopania przez silniejszych albo bardziej wpływowych rówieśników. W pierwszych klasach liceum odsetek ten wyniósł 4,5 proc.
Przemoc w szkole nie zawsze jest widoczna
Badacze zwracają uwagę, że przemoc w szkole nie zawsze jest widoczna. Może przybierać również formę wykluczania z grupy, rozpowszechniania plotek czy ośmieszania. Dlatego brak otwartych konfliktów nie musi oznaczać, że uczniowie czują się bezpiecznie.
Z diagnozy wynika ponadto, że starsi uczniowie częściej niż młodsi zgłaszają trudności emocjonalne, objawy lękowe, obniżony nastrój i dolegliwości fizyczne, takie jak bóle głowy, brzucha czy pleców. Częściej deklarują też mniejsze poczucie energii.
Smutek odczuwany kilka razy w tygodniu zgłasza 14,3 proc. czwartoklasistów szkół podstawowych i 33,2 proc. uczniów klas IV liceum.
Trudności te częściej dotyczą dziewcząt niż chłopców. W wielu analizach niekorzystne wyniki uzyskują również osoby niebinarne, które częściej zgłaszają doświadczenia przemocy.
Neuroatypowość a doświadczenia szkolne
Badacze przyjrzeli się także uczniom postrzegającym siebie jako osoby neuroatypowe. Taką samoocenę deklaruje 34,7 proc. badanych. Silniejszemu przekonaniu o własnej neuroatypowości towarzyszą częstsze doświadczenia przemocy, większe trudności emocjonalne i fizyczne oraz mniejsze poczucie energii. Autorzy podkreślają, że chodzi o samoocenę uczniów, a nie potwierdzoną diagnozę kliniczną.
Wyniki raportu pokazują również, że szkolnej presji nie można sprowadzać wyłącznie do ilości materiału, sprawdzianów czy ocen.
Źródła presji psychologicznej w szkole m.in. bullying
W analizach statystycznych wyższa presja psychologiczna wiąże się przede wszystkim z trudnościami w relacjach, w tym bullyingiem, czyli powtarzającym się dręczeniem, oraz niekorzystnym klimatem klasy.
Z kolei dobre relacje i wsparcie dorosłych wiążą się z wyższą samoskutecznością, czyli przekonaniem ucznia, że potrafi poradzić sobie z trudnościami i emocjami.
Ze stwierdzeniem „Potrafię poradzić sobie ze stresem w szkole” zgadza się 72 proc. czwartoklasistów i 55,6 proc. ósmoklasistów.
– Nadzieję daje związek samoskuteczności z niższą presją psychologiczną. Uczniowie, którzy silniej wierzą, że potrafią poradzić sobie z trudnymi emocjami, deklarują mniejsze obciążenie codziennością – ocenia dr Piotr Rycielski z Uniwersytetu SWPS, współautor systemu RESQL.
Zdaniem autorów diagnozy rozwijanie umiejętności radzenia sobie ze stresem powinno iść w parze z zapewnianiem uczniom bezpiecznego środowiska. Szkoły powinny wcześniej rozpoznawać trudności emocjonalne, przeciwdziałać przemocy i poprawiać relacje w klasach.
Ważne jest także, by uczniowie wiedzieli, do kogo mogą zwrócić się po pomoc, a także by mieli możliwość rozmowy z zaufanym dorosłym.
– Szkoła sprzyjająca rozwojowi nie eliminuje wszystkich trudności i wymagań, lecz dba o to, aby uczniowie mieli zasoby potrzebne do ich podejmowania: bezpieczne relacje, wsparcie dorosłych, poczucie przynależności oraz przekonanie, że w sytuacji kryzysu nie pozostaną sami – podsumowuje dr Radosław Kaczan z Uniwersytetu SWPS, współautor systemu RESQL.
Raport „Młodzi pod presją. Diagnoza Pedagogiczna 2025/2026” przygotowano we współpracy Uniwersytetu SWPS, RESQL, Fundacji UNIQA i Fundacji Jim.
Badanie przeprowadzono w formie anonimowej ankiety internetowej wśród 23 782 uczniów ze 123 szkół podstawowych i ponadpodstawowych ze wszystkich województw. Analizowano m.in. relacje rówieśnicze, klimat klasy, doświadczenia przemocy, samopoczucie, wsparcie dorosłych i stosunek do nauki.
Próba nie była reprezentatywna dla wszystkich polskich uczniów. Badanie miało charakter przekrojowy, dlatego jego wyniki pozwalają wskazywać związki między badanymi zjawiskami, ale nie dowodzą zależności przyczynowo-skutkowych.
Najnowsze analizy dotyczące znaczenia wsparcia nauczycieli przedstawili dr Piotr Rycielski, dr Radosław Kaczan, Mania Żurowska i prof. Małgorzata Golonka-Wójcik z Uniwersytetu SWPS.
W środę przypada Dzień Edukacji Narodowej.
Redaktorka z doświadczeniem i pasją, z mediami związana od kilkunastu lat, na co dzień relacjonuje najważniejsze wydarzenia społeczne, gospodarcze i polityczne, a także tematy lifestyle’owe. Łączy sprawdzone informacje z agencji prasowych z własnymi ustaleniami, tworząc treści rzetelne, precyzyjne i przystępne dla czytelników. Z łatwością porusza zarówno poważne, jak i lżejsze tematy, przyciągając uwagę i budując pełny obraz rzeczywistości.
