Tak będzie wyglądała NOWA MATURA. Większość uczniów nie zdałaby. "Nie każdy musi mieć maturę"

Egzamin dojrzałości będzie trudniejszy. Uczniowie będą musieli popisać się znajomością kilkudziesięciu lektur. Będzie mniej zadań testowych. Największa zmiana polega jednak na czym innym. – Aby zdać maturę, trzeba będzie osiągnąć co najmniej 30 proc. z jednego przedmiotu dodatkowego – mówi szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik.

wróć do artykułu
  • ~Guru
    (2018-05-07 08:23)
    Po co w ogóle ta matura? Świadectwo ukończenia szkoły średniej powinno być wystarczające. Raczej trzeba pomyśleć nad wprowadzeniem bieżącego oceniania uczniów wg ujednoliconych standardów. Uczelnie wyższe z kolei powinny bardziej polegać na egzaminach wstępnych by lepiej filtrować kandydatów, których chcą przyjąć.
  • ~Z UK
    (2018-05-07 08:25)
    Pozwolę sobie wrócić do mojej matury z początku lat osiemdziesiątych. Wtedy j.polski i matematyka były przedmiotami obowiazkowymi na maturze, do tego dwa przedmioty dodatkowe. Powiedzcie mi, po co komu matura z matematyki w przypadku planów studiowania np. polonistyki, historii? Po co komu matura z j.polskiego w przypadku chęci studiowania np.matematyki, czy fizyki? Oblanie jednego z przedmiotów obowiązkowych uniemożliwiało studiowanie ukochanej historii, czy filologii polskiej. Teraz mieszkam w UK. Moja córka, jeszcze w Polsce, obawiała sie matury z obowiązkowej matematyki. Po przyjeżdzie do UK zaczęła naukę w Six Form, odpowiednik polskiego liceum, i uczyła sie tylko 4 wybranych przedmiotów potrzebnych na studia uniwersyteckie. Tutaj młodzież uczy się juz pod studia na uniwersytecie. I tak, decydując się na studia w kierunku artystycznym ucza sie przedmiotów artystycznych, żeby kontynuować studia na wybranym kierunku. Teraz moja córcia, po ukonczeniu uniwersytetu ma pracę w zawodzie wyuczonym. I jest zadowolona i o to chyba chodzi, a nie narzucanie matur z przedmiotów, które potem sa oblewane, bo jakaś ministra taki akurat ma kaprys. Edukacja jest dla uczennic i uczniów, a nie dla ministry, która jutro może juz nie siedziec na swoim stołku, ale podejmując bzdurne decyzje może komuś zniszczyć marzenia i życie.
  • ~premier-czterdziesci-procent
    (2018-05-07 08:32)
    Wspolczuje dzisiejszej mlodziezy - jest jej coraz trudniej, bo musi spelniac coraz gorsze sny szalencow o elitarnosci. Liceum jest przeladowane programem i lekturami i wszyscy polonisci (zreszta nie tylko oni) o tym wiedza - a co na to wladza? JESZCZE WINCYJ LEKTUR! JESZCZE WINCYJ HUMANISTOW! Potem na studiach jest tylko problem bo na analizie matematycznej odpadaja nawet ci co mieli bardzo dobrze napisane matury roszerzone z matematyki. Ale to takie typowe u nas, wszystko robi sie na odwrot, bo kilka pań pedagog sie nudzi i chce zmian sygnowanych swoim nazwiskiem :)
  • ~Marcin88787
    (2018-05-07 09:50)
    Matrura, studia, magisterki - a na końcu i tak 2100 brutto. Przestańcie oszukiwać młodzież.
  • ~pplo
    (2018-05-07 13:50)
    No cóż, głupimi i niewykształcnymi lepiej się rządzi. Wyhodują bezrefleksyjnych przeżuwaczy paszy z maka i colopijców i gitara. Ferdki Kiepskie górą.
  • ~Sensei
    (2018-05-07 16:40)
    Granica między praniem mózgu a nakazywaniem czytania odpowiednich lektur i uczenia się z góry podawanych interpretacji faktów jest bardzo cienka.
  • ~Maupa
    (2018-05-08 02:09)
    Po co komu matura. Wystarczy zaświadczenie od dyrektora Zoo, że jest się po właściwej stronie klatki.
  • ~SOLIDARNA HAŃBA
    (2018-05-08 06:00)
    czytaty, pisaty no to do roboty ! Pan kapitalista, arystokrata, bandzior czekają na kasę na swoje wille, pałace, ferrari, jachty. o tym marzył suweren w potwornym PRLu . I MA !!!
  • ~staś
    (2018-05-08 09:22)
    matura-to powinna być opinia o mnie, czy poradzę sobie w życiu. Czy moja wiedza, moje zachowania są na tyle dobre abym mógł/a poradzić w trudnych sytuacjach. To też świadectwo do tego, czy mogę założyć własną rodzinę.

Może zainteresować Cię też: