Chęć przystąpienia do matury - tak jak w latach ubiegłych - zadeklarowali też abiturienci z wcześniejszych roczników, którzy chcą poprawić swój wynik. Jest ich około 7 tys. Dlatego łącznie wszystkich przystępujących w czwartek do egzaminu z polskiego na poziomie podstawowym będzie ponad 290 tys.

Ze względu na możliwość ponownego przystąpienia do matury abiturientów z lat poprzednich jeszcze więcej osób będzie zdawać egzamin z matematyki na poziomie podstawowym (zaplanowany na piątek). Wraz z tegorocznymi absolwentami łącznie do tego egzaminu ma przystąpić ponad 340 tys. osób.

Wśród przystępujących ponownie do matury są zarówno absolwenci z ostatnich roczników zdający egzaminy według obecnie obowiązujących zasad, jak i absolwenci starszych roczników zdający według wcześniejszych zasad.

Maturzysta musi przystąpić do trzech obowiązkowych pisemnych egzaminów maturalnych: z języka polskiego, z języka obcego i z matematyki na poziomie podstawowym. Maturzysta musi też przystąpić do co najmniej jednego pisemnego egzaminu z grupy tzw. przedmiotów do wyboru; maksymalnie do sześciu.

W grupie przedmiotów do wyboru są: biologia, chemia, filozofia, fizyka, geografia, historia, historia sztuki, historia muzyki, informatyka, język łaciński i kultura antyczna, wiedza o społeczeństwie, języki mniejszości narodowych i etnicznych, język regionalny, a także matematyka, język polski i języki obce nowożytne. Egzaminy z przedmiotu do wyboru zdawane są na poziomie rozszerzonym. Stąd do grupy tej zaliczane są także - na poziomie rozszerzonym - matematyka, język polski i języki obce, które są obowiązkowe na poziomie podstawowym.

Abiturienci muszą przystąpić także do dwóch egzaminów ustnych: z języka polskiego i języka obcego.

Na początek pisemny polski

Egzamin pisemny z polskiego na poziomie podstawowym składa się z dwóch części - maturzyści muszą rozwiązać test i napisać tekst własny; mają wybór między napisaniem rozprawki a analizą tekstu poetyckiego.

W temacie rozprawki jest podany problem, którego ma ona dotyczyć. Maturzysta musi przedstawić swoje stanowisko, uzasadnić je, odwołując się do podanego fragmentu tekstu literackiego (zamieszczonego w arkuszu egzaminacyjnym) oraz innych, wybranych przez siebie tekstów kultury (np. tekstu literackiego, obrazu, filmu). W przypadku analizy tekstu poetyckiego nie ma podanego problemu, który powinien maturzysta poruszyć w swoim tekście, jest tylko ogólne polecenie: zinterpretuj wiersz (zamieszczony w arkuszu egzaminacyjnym), postaw tezę interpretacyjną i uzasadnij ją.

Na egzaminie ustnym z polskiego maturzysta losuje zadanie przygotowane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną. Może ono dotyczyć fragmentu tekstów - literackiego, popularno-naukowego lub reprodukcji. Ma 15 minut na przygotowanie wypowiedzi inspirowanej wylosowanym tekstem kultury.

Czas trwania egzaminów pisemnych zależy od przedmiotu, który maturzysta zdaje, oraz od jego poziomu, np. egzamin z języka polskiego na poziomie podstawowym trwa 170 minut, na na poziomie rozszerzonym - 180 minut.

Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godz. 9 i 14. W pierwszym dniu matur po południu przeprowadzony będzie egzamin z języka polskiego na poziomie rozszerzonym.

Pisemna sesja egzaminacyjna potrwa do 24 maja. Wielu maturzystów zakończy jednak egzaminy pisemne wcześniej - egzaminy z najczęściej wybieranych przedmiotów odbędą się w dwu pierwszych tygodniach sesji. Ustna sesja egzaminacyjna zakończy się 26 maja.

Aby uzyskać maturę, abiturient musi uzyskać minimum 30 proc. punktów z egzaminów obowiązkowych. Wynik egzaminu z przedmiotu do wyboru nie ma wpływu na uzyskanie świadectwa maturalnego (nie ma progu zaliczeniowego), służy tylko przy rekrutacji na studia.

Abiturienci, którzy nie mogą przystąpić do egzaminów w sesji majowej, a uzyskali zgodę dyrektora okręgowej komisji egzaminacyjnej, mogą przystąpić do nich w sesji dodatkowej w czerwcu.

Wyniki matur ogłoszone zostaną 30 czerwca.

Maturzysta, który nie zda jednego obowiązkowego egzaminu, ma prawo do poprawki pod koniec sierpnia. Abiturient, który nie zda więcej niż jednego egzaminu, może poprawiać je dopiero za rok.