Jak tłumaczy wiceminister profesor Maria Orłowska, będzie to ogólnopolska lista uczelni oraz oferowanych przez nie kierunków.

Ponadto w systemie będą się automatycznie pojawiać informacje na temat danego kierunku, między innymi liczba studentów czy opinie na temat studiów. Dane te będą sukcesywnie rozszerzane. Docelowo ma się również pojawić informacja o tym, ile osób po tym kierunku znajduje zatrudnienie. Takie dane miałyby pochodzić z przeprowadzonych przez uczelnie monitoringu losów absolwentów.

Sposób wyszukiwania uczelni będzie różnorodny. Poszukiwać będzie można według różnych kluczy, np. w zależności od regionu, kierunku czy na podstawie oceny uzyskanej na maturze. Ministerstwo Nauki chce też, by uczelnie wskazywały, jakie były progi i punktacja, dzięki której można było się dostać na dany kierunek. Nie jest jednak jasne, czy uczelnie będą chciały się tą wiedzą dzielić. Z analiz ministerstwa bowiem wynika, że rokrocznie placówki obniżają wymagania – po to, by mimo niżu demograficznego przyjmować taką samą liczbę studentów. A to nie jest powód do chluby.