4 maja w tym roku wypada w piątek. Wielu rozżalonych maturzystów skarżyło się na forach internetowych, że to niemal sam środek długiego weekendu. Przy przypadającym na wtorek 1 maja i 3 maja wypadającym w czwartek, wystarczą jedynie trzy dni wolnego, by mieć aż dziewięciodniowy długi weekend. Kolejny przykład braku profesjonalizmu w ministerstwie. Jak można zaplanować egzamin w trakcie długiego weekendu???? - brzmiał jeden z komentarzy.

>>> Matura bez bólu także na Facebooku. Polub! >>>

Ale termin rozpoczęcia matur to nie jedyny problem w kalendarzu egzaminów, na który skarżą się zdający. Okazuje się bowiem, że skrzywdzeni zostali chemicy i biolodzy, więc wielu przyszłych studentów medycyny. Ich egzaminy ułożono dzień po dniu. Do tego chemia, podobnie zresztą jak fizyka, została rozpisana na godziny popołudniowe. Moim zdaniem przedmioty ścisłe powinny być na 9, bo wtedy człowiek myśli!! A humanistyczne i wszelkie inne, które nie wymagają takiej koncentracji po południu, czyli o 14 - bulwersował się jeden zz internautów. 

Jeszcze innym nie odpowiada, że matura z wiedzy o społeczeństwie jest tuż po egzaminie z angielskiego na poziomie rozszerzonym. Nie dopasuje się nigdy matury pod wszystkich, zawsze będzie ktoś poszkodowany - podsumował krótko jeden z internautów. Nic dodać, nic ująć.