Mapy myśli to - mówiąc najprościej - notatki w formie schematów, przypominających drzewa. Ich zwolennicy i wyznawcy przekonują, że są niezastąpione w aktywizowaniu skojarzeń i rozwijaniu intuicji, a do tego niesamowicie ułatwiają zapamiętywanie. I chodzi tu nie tylko o suche fakty, ale także o logiczny ciąg zdarzeń. Twórcy teorii map myśli przekonują, że jest to metoda aktywizująca obie półkule mózgu i wykorzystująca zmysły. Dzięki temu bardziej skuteczna od zwyczajnego czytania.

Jak zrobić własną mapę myśli?

Na przygotowanie mapy myśli trzeba przeznaczyć trochę czasu. Im bardziej ma być ona szczegółowa, tym więcej. Jednak raz włożony wysiłek zwróci się - potem powtarzanie u będzie polegało wyłącznie na patrzeniu. 

Należy przygotować sobie dużą kartkę, co najmniej formatu A4, i ułożyć ją poziomo. Potrzebne będą także kolorowe długopisy i mazaki. Nie musi ich być cała paleta, ale ważne, by użyć co najmniej trzech.

W samym środku kartki umieszczamy najważniejsze sformułowanie ("wojna 30-letnia", "fotosynteza", "Unia Europejska" etc.). Od niego, niczym od pnia drzewa, odchodzą konary - to rozwinięcie tematu (np. w przypadku opracowywania historii wojny: geneza, skutki, przebieg, siły zbrojne, etc.) Od nich, z kolei, odchodzą coraz mniejsze gałęzie, które prowadzą do coraz bardziej szczegółowych listków

>>> Nakarm swój mózg! Zobacz, jak łatwo zmienić dietę w przyjazną dla umysłu

Używamy tylko prostych haseł, pisanych  na kolorowo dużymi literami. Podkreślamy je bądź zakreślamy w kółko. Sięgamy po skojarzenia, dodatkowe strzałki, proste obrazki. Wszystko, co przełamie rutynę zwyczajnych notatek lub tekstu w podręczniku.

Pierwsze mapy mi mogą być nieco nieudolne - z czasem jednak, obserwując siebie, łatwo dojść, jak rysować je, by były skuteczne. Niektóre zabiegi będą odnosiły lepszy skutek, inne - gorszy. By wyćwiczyć się w tworzeniu map myśli, trzeba ich wyprodukować około 30. I przede wszystkim należy zmienić sposób myślenia o nauce i przyswajaniu materiału. Zapomnieć o wielkiej ilości tekstu przed oczami. Zamiast tego należy tak konstruować mapy, by tekst "sam powstawał" w głowie, gdy tylko spojrzy się na zestaw haseł umieszczonych obok siebie.