"Właśnie dziś tu sobie uświadomiłem, że za moich rządów wróciła matura z matematyki. A mi się matura z matematyki śni do dziś po nocach. I nie wiem, jak ją zdałem. To znaczy wiem, ale nie powinienem o tym głośno mówić" - żartował szef rządu w czasie wrześniowego rozpoczęcia roku szkolnego w I LO w Gdańsku, w którym on sam także zdawał egzamin dojrzałości.

Tusk nie ukrywał, że matematyka nie była jego mocną stroną i boleśnie przekonał się o tym właśnie na maturze. Ale - by nieco złagodzić swój wizerunek - stwierdził też, że w swym liceum po raz pierwszy na serio się zakochał, jak i odkrył swój piłkarski talent.

>>> Czytaj więcej: Tusk ściągał na maturze? >>>