O 300 zł mniej ma kosztować wyprawka dla ucznia IV klasy podstawowej. Rodzice dzieci z tych roczników kupią tylko nowe książki, bo wymusza to na nich nowa podstawa programowa. Nie mogą zakupić używanych podręczników.

To już czwarty rok, kiedy część uczniów musi kupować nowe zestawy do nauczania. Wszystkie podręczniki mają być wymienione do 2015 roku.

Dla uczniów klas czwartych komplet podręczników będzie kosztował około 400 zł, a dla szkół ponadgimnazjalnych nawet 300 zł więcej – wskazuje Waldemar Guzik z Głównej Księgarni Szkolnej w Krakowie.

Podkreśla, że księgarnia dysponuje częścią książek dla uczniów klas IV podstawówek, ale najgorzej jest z tymi dla szkół ponadgimnazjalnych, w tym głównie zawodowych.

Mogą być one dostępne nawet dopiero we wrześniu – dodaje.

Wydawcy tłumaczą się m.in. opóźnieniem wejścia w życie przepisów, które regulują zasady dopuszczania podręczników do użytku.

W tym roku część książek dla zasadniczych szkół zawodowych w ogóle się nie ukaże – przyznaje Agnieszka Krasnodębska z Wydawnictwa Szkolnego PWN.

Według niej mogą pojawić się w księgarni dopiero w przyszłym roku.

W zakupie tańszych podręczników starają się jednak pomagać szkoły.

Stary podręcznik do matematyki w czwartej klasie szkoły podstawowej niewiele się różni od nowego, więc zgodziliśmy się, aby uczniowie korzystali z dotychczasowych. Wydawnictwa tylko czekają na decyzje MEN, aby zmieniać podstawę programową, bo wprowadzają nowe książki – mówi Ewa Józefowicz, dyrektor Gimnazjum nr 21 w Gorzowie Wielkopolskim.

Tłumaczy, że co 2 – 3 lata wprowadzane są zmiany, które nie pozwalają spokojnie zrealizować całego toku nauczania.

Obecnie nauczyciele mają prawo do zmiany podręczników. Mogą to robić co roku. Jeszcze w 2007 roku obowiązywał limit, który nie pozwalał na ich zmianę częściej niż co trzy lata. Zapędy pedagogów studzą też rady rodziców i dyrektorzy szkół.

Czasami po cyklu kształcenia nauczyciele uważają, że podręcznik się nie sprawdził, więc robimy ankiety wśród uczniów, aby wykazać złe i słabe strony tego wydania. Zanim nauczyciel go zmieni, musi przedstawić dużo mocnych argumentów – wyjaśnia Ewa Józefowicz.

Podkreśla, że często przy takiej okazji szkoła może skorzystać, bo wydawca oferuje dodatkowo tablicę multimedialną.

Do tej pory sami wydawcy nagminnie stosowali praktyki corocznych zmian wydań ich podręczników. A to wymusza na rodzicach zakup nowych książek. Resort edukacji wprowadził jednak ograniczenia. Będzie można je zmieniać nie częściej niż co trzy lata. Wydawcy przeforsowali jednak korzystne dla nich rozwiązanie, aby nie można było do podręczników papierowych dołączać ich elektronicznych wersji.