Rynek międzynarodowych usług edukacyjnych otworzył się na Polskę stosunkowo niedawno. Wielka Brytania, która kształci 80 proc. wyjeżdżających z Polski uczniów, zaczęła ich przyjmować dopiero w 2009 r. I choć rok nauki w takiej szkole potrafi kosztować grubo ponad sto tysięcy złotych, chętnych nie brakuje. – Na przestrzeni tych trzech lat swobodnie można mówić o trzykrotnym wzroście zainteresowania naszą ofertą – przekonuje Halina Juszczyk, dyrektor jednej z największych w kraju agencji edukacyjnych Language Abroad, która pośredniczy w organizacji szkolnych wyjazdów.

Wyjeżdżają przeważnie dzieci prawników, lekarzy czy menedżerów wysokiego szczebla, które myślą o kontynuowaniu edukacji w tych krajach. Najczęściej wybierają szkoły, które przygotowują do brytyjskiej matury. Nauka trwa rok lub dwa lata, a dyplom ten upoważnia do studiów na uczelniach w Wielkiej Brytanii, Kanadzie czy USA.

Drugi z popularnych programów wyjazdowych to GCSE (General Certificate of Secondary Education) – dla gimnazjalistów. Korzysta z niego młodzież chcąca zdobyć doświadczenie i wprawę językową lub planująca dalszą naukę na Wyspach, w tamtejszym liceum. Program trwa trzy miesiące, od września do grudnia, dzięki czemu uczeń może zaliczyć także semestr w polskiej szkole. Program jest sporo tańszy, kosztuje ok. 5 tys. funtów. Elitarna szkoła średnia za rok nauki pobiera od 20 tys. funtów (blisko 100 tys. zł) do nawet 35 tys. funtów (170 tys. zł), a najbardziej elitarne placówki szwajcarskie nawet 60 tys. franków (220 tys. zł).

Za te pieniądze otrzymuje się nie tylko przywilej nauki w klasach, których wnętrza niczym nie różnią się od scenografii serii filmów o Harrym Poterze, np. The King’s School Ely ma ponadtysiącletnią tradycję. Cena zawiera internat, posiłki, pranie i prasowanie.

Polacy mogą skorzystać także z brytyjskich placówek przygotowujących do międzynarodowej matury. Uzyskanie tytułu IB pozwala aplikować na uczelnie na całym świecie. Nauka obejmuje 6 – 10 godzin dziennie, w grupach maksymalnie dziesięcioosobowych. Przez cały rok młodzież mieszka w internatach położonych na terenie szkolnych kampusów. Tak jest np. w Oxford Tutorial College, Buckswood czy St. Edmund’s College.