Uniwersytet Warszawski zajął pierwsze miejsce w Rankingu Szkół Wyższych 2011, organizowanym przez miesięcznik edukacyjny "Perspektywy" i dziennik "Rzeczpospolita". Kolejne miejsca zajęły: Uniwersytet Jagielloński i Politechnika Warszawska.

Wyniki rankingu, który ma pomóc maturzystom w wyborze uczelni, ogłosił w czwartek podczas briefingu prezes Fundacji Edukacyjnej "Perspektywy" Waldemar Siwiński. Ranking został zorganizowany po raz dwunasty i objął prawie 265 uczelni publicznych i niepublicznych (90 uczelni akademickich, 101 magisterskich niepublicznych, 50 licencjackich niepublicznych oraz 25 państwowych szkół zawodowych).

Rektor UW, prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow przyznała, że przyjemniej być przed krakowskim UJ niż za nim, ale ranga tych dwóch uczelni niewiele się różni. Zaznaczyła, że sukces uczelni to zasługa wykładowców i ich studentów. Jej zdaniem, UW powinien być uniwersytetem badawczym i rozwijać te dyscypliny, w których jest najlepszy.

W pierwszej dziesiątce najlepszych uczelni akademickich znalazły się także: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Politechnika Wrocławska, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Uniwersytet Wrocławski, Politechnika Łódzka, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie i Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

W porównaniu z ubiegłym rokiem największy awans w rankingu - o 16 miejsc (z 27 na 11) - odnotowała Politechnika Gdańska. Jej rektor prof. Henryk Krawczyk zaznaczył, że zawdzięcza to dwuletniej intensywnej pracy. "Skoki to gdańska specjalność" - żartował.

Wśród uczelni niepublicznych po raz dwunasty pierwsze miejsce zajęła Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Rektor uczelni, prof. Andrzej Koźmiński zaznaczył, że nie będzie szczegółowo zapowiadać swoich dalszych działań, ale je zrealizuje. Akademia ma być konkurencyjna na rynku międzynarodowym i powinna mieć 50 proc. zagranicznych studentów. Podobnie z kadrą wykładowców - już teraz - zwrócił uwagę rektor -cudzoziemcy stanowią wśród nich około 18 proc.

Ranking uczelni akademickich został oparty na sześciu grupach kryteriów takich jak: prestiż, potencjał naukowy, efektywność naukowa, warunki studiowania, umiędzynarodowienie i innowacyjność.


Nad przygotowaniem rankingu czuwała 12-osobowa kapituła pod przewodnictwem prezesa Polskiej Akademii Nauk prof. Michała Kleibera. W jej skład weszli m.in. sędzia Trybunału Europejskiego w Luksemburgu prof. Marek Safjan, prezes Urzędu Patentowego RP Alicja Adamczak, b. dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju prof. Bogusław Smólski, b. rektor Akademii Medycznej w Warszawie prof. Tadeusz Tołłoczko oraz b. rektor UJ i przewodniczący Społecznego Komitetu Odbudowy Zabytków Krakowa prof. Franciszek Ziejka.

"Mamy wiele szkół wyższych, wielu studentów, a jednocześnie zagrożenie niżem demograficznym - warto wiedzieć, które uczelnie są najlepsze, oparta o twarde dane" - powiedział w czwartek prof. Kleiber. Dodał, że po roku 1989 w Polsce bardzo wzrosła liczba wyższych uczelni i nadszedł czas, by "poważnie myśleć nie o ilości, a jakości (uczelni)".

Zaznaczył przy tym, że w roku 2011 zmieniły się nieco kryteria rankingu - z 40 do 45 proc. wzrosła waga zagadnień związanych z pracami badawczymi i oddzielono potencjał naukowy (jak kadra czy wyposażenie) od efektywności naukowej (wyniki badań). Pojawiła się również nowa kategoria prestiżu, mówiąca o uznaniu w międzynarodowych rankingach.

Poza rankingiem uczelni akademickich przygotowano także ranking w siedmiu grupach kierunków studiów, który wskazuje mocne strony uczelni i jest szczególnie pomocny kandydatom na studia. Trzy z nich zdominował Uniwersytet Warszawski: kierunki społeczne, kierunki przyrodnicze, rolnicze i leśne oraz kierunki ścisłe. W kierunkach ekonomicznych najlepsza okazała się warszawska SGH; w kierunkach technicznych i informatyce - Politechnika Warszawska; w kierunkach humanistycznych - UJ, a w kierunkach medycznych Collegium Medicum UJ.