O nietypowych kierunkach studiów i zawodach, w których mają kształcić, pisze "Rzeczpospolita". Katolicki Uniwersytet Lubelski zaprasza np. do studiowania mediteranistyki. Absolwent takiego kierunku ma być przygotowany m.in. do pracy w charakterze przewodników pielgrzymek. " Po studiach nie powinno być problemów z pracą, bo coraz częściej Polacy wyjeżdżają za granicę nie tylko, by leżeć na plaży, ale też by zwiedzać" - mówi "Rz" Beata Górka, rzeczniczka prasowa KUL.

Warszawska Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego stawia z kolei na promowanie zupełnie nowego kierunku, jakim jest technologia energii odnawialnej. Uczelnia przekonuje, że w tym wypadku absolwenci także nie muszą obawiać się bezrobocia. "Kraje Unii Europejskiej będą musiały ograniczać emisję dwutlenku węgla i poszukiwać źródeł energii odnawialnej. Potrzebni będą specjaliści" - przekonuje w rozmowie z " Krzysztof Szwejk z SGGW.

Uniwersytet Jagielloński natomiast, po przewertowaniu ofert pracy, stwierdził, że jednym  z najbardziej poszukiwanych zawodów jest kosmetyczka. Dlatego krakowska uczelnia otworzyła magisterską kosmetologię. 

Eksperci jednak nie potrafią powiedzieć jednoznacznie, czy uczelnie się nie mylą. Wszystko dlatego, że w Polsce nie bada się losów absolwentów, którzy wypływają na szeroki wody rynku pracy. Nie ma też mierzonej w dekadach prognozy zapotrzebowania na konkretne zawody. A tymczasem na uczelnie dotarł niż demograficzny, dlatego oferta dla maturzystów staje się coraz bardziej urozmaicona. Wszystko, by przyciągnąć jak najwięcej kandydatów.