Prof. Pipes po odebraniu tytułu powiedział, że choć ma już kilka tytułów doktora honoris causa zarówno uczelni amerykańskich, jak i polskich, to ten otrzymany od Uniwersytetu Warszawskiego ma dla niego szczególną wartość.

"Przed wojną mieszkałem w Warszawie i mijając budynki uniwersyteckie przy Krakowskim Przedmieściu często wyobrażałem sobie, że jestem studentem Uniwersytetu" - powiedział po polsku prof. Pipes, od ponad 70 lat mieszkający w USA.

Profesor jest jednym z najwybitniejszych współczesnych historyków i politologów. Zajmuje się najnowszymi dziejami Rosji i Europy Wschodniej, a także problematyką bezpieczeństwa globalnego i jego bieżącymi zagrożeniami.

"Mamy do czynienia z dorobkiem prawdziwego człowieka renesansu. Mamy przed sobą postać, której losy stanowią ilustrację dziejów świata w XX wieku" - mówił w przemówieniu na cześć historyka promotor jego dorobku naukowego prof. Henryk Samsonowicz.

Prof. Samsonowicz przypomniał, że Richard Pipes urodził się w 1923 r. w Cieszynie, w rodzinie polsko-żydowskiej, silnie związanej z polską tradycją niepodległościową. Dzieciństwo i młodość spędził w Warszawie, gdzie zdał egzamin dojrzałości.

"Gdy przeprowadziliśmy się do Warszawy, miałem sześć lat. Przeprowadzaliśmy się średnio co dwa lata: pięć razy w ciągu dziesięciu lat" - wspominał czas spędzony w Warszawie prof. Pipes. Jednak - jak wyjaśnił - każde z wynajmowanych w stolicy mieszkań położone było w pobliżu szkoły Kreczmara - na rogu ulic Wilczej i Marszałkowskiej - której był uczniem.

"Byłem bardzo przeciętnym uczniem, często karanym za złe zachowanie(). Jestem pewien, że moi nauczyciele zareagowaliby niedowierzaniem na fakt, że 20 lat później będę profesorem na jednym z najlepszych uniwersytetów na świecie" - mówił uczony.

czytaj dalej >>>


Tłumacząc przyczyny swoich wyników w nauce mówił, że w szkole uczniowie poznawali prawie wyłącznie polską literaturę, polską historię i polską geografię. "Jakby świat zewnętrzny nie istniał. Ja chciałem wiedzieć więcej" - wyjaśnił Pipes.

W roku 1939 r. wraz z rodziną - i jak przyznał z fałszywym paszportem - wyjechał do Stanów Zjednoczonych. W Ameryce podjął m.in. studia historyczne na Cornell University, a bezpośrednio po ich ukończeniu na długie lata związał się z Uniwersytetem Harvarda w Cambridge, tam w roku 1950 obronił doktorat.

"Po profesurze uzyskał opinię jednego z najlepszych znawców tematyki rosyjskiej, uczonego, który przez pryzmat wydarzeń zachodzących w Rosji ukazywał zmiany zachodzące na świecie" - mówił prof. Samsonowicz.

Na Uniwersytecie Harvarda aż do roku 1996 - kiedy przeszedł na emeryturę - prowadził wykłady z historii najnowszej i politologii. Ich tematyka związana była w szczególności z dziejami Rosji XIX i XX wieku oraz Europy Środkowo-Wschodniej po drugiej wojnie światowej.

Jak przypomniał prof. Samsonowicz, swoją wizję historii Rosji uczony najlepiej ukazał w trylogii, której kolejne tomy w Polsce ukazywały się pod tytułami "Rosja carów", "Rewolucja rosyjska" oraz "Rosja bolszewików". Bogaty dorobek prof. Pipesa obejmuje nie tylko 20 monografii, ale też liczne rozprawy, które przyniosły historykowi międzynarodowe uznanie.

Prof. Pipes odegrał też znaczącą rolę w świecie polityki. W latach 1980-1981 pełnił w Białym Domu funkcję dyrektora Departamentu Europy Wschodniej i Związku Sowieckiego w Radzie ds. Bezpieczeństwa Narodowego, stając się tym samym osobistym doradcą prezydenta Ronalda Reagana w sprawach dotyczących polityki zagranicznej.

W Polsce tytuł doktora honoris causa przyznały mu: Uniwersytet Śląski i Uniwersytet Szczeciński, był odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi RP. Jest honorowym obywatelem Cieszyna. Pełni również funkcję członka zagranicznego Polskiej Akademii Nauk.

Najwyższą akademicką godność przyznano historykowi na wniosek Wydziału Historycznego UW i Centrum Europy Wschodniej. Promotorem dorobku naukowego prof. Pipesa był prof. Henryk Samsonowicz, a recenzentami profesorowie Władysław Serczyk z Uniwersytetu Rzeszowskiego i Wojciech Materski z PAN oraz profesor Wiktoria Śliwowska z PAN.