Trwa nabór chętnych do nauki w tej szkole. Chętni mogą się zgłaszać do połowy czerwca. Zajęcia w tej nowej, publicznej szkole rozpoczną się od września.

Jak poinformowała rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Sienkiewicz, szkoła chce przyjąć maksymalnie 30 uczniów. Między innymi od liczby przyjętych będzie zależał budżet placówki, wtedy będzie wiadomo, ile pieniędzy na ten cel przeznaczy gmina Białystok.

Inicjatorem powstania studium był dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej Marcin Nałęcz-Niesiołowski. On był także inicjatorem trwającej budowy gmachu Opery. Według pierwotnych zamysłów, studium ma być swego rodzaju "kuźnią kadr" na potrzeby tej sceny, choć Opera ma nie mieć stałego zespołu, a działać jako scena impresaryjna. Wiadomo, że uczniowie studium będą odbywać praktyki m.in. właśnie na scenie Opery i Filharmonii Podlaskiej.

Szkoła będzie kształcić młodych, zdolnych ludzi, którzy chcą kształcić swoje talenty wokalne, aktorskie. Chodzi zarówno o osoby, które już mają jakieś przygotowanie artystyczne, albo jeszcze nie mają żadnego i nie ukończyły dotychczas żadnej szkoły o profilu artystycznym.

By rozpocząć naukę w tej szkole wystarczy być absolwentem liceum, matura nie jest konieczna. By dostać się do szkoły trzeba zdać egzamin konkursowy. Nauka w studium będzie trwała 4 lata.

Absolwent szkoły otrzyma dyplom z tytułem: aktor scen muzycznych. W białostockim studium mają wykładać - jak podaje szkoła - "najlepsi wykładowcy uczelni muzycznych i aktorskich Białegostoku i kraju oraz specjaliści z poszczególnych dziedzin". Studium ma kształcić w specjalizacjach: opera, musical, rozrywka. Słuchacze będą też mieć zajęcia z marketingu i promocji, przedsiębiorczości, i Public Relations kultury. Ma to ich przygotować do prowadzenia własnej działalności artystycznej.