Zaczęliśmy od waloryzacji, teraz rozpoczęliśmy 3 lata 15-procentowej podwyżki. To jest kwestia dochodzenia do zmian systemowych mówiła w RMF FM minister Anna Zalewska pytana o podwyżki dla nauczycieli.

Według minister dyrektorzy szkół już zarabiają dwukrotność średniej krajowej. - W wypadku szkół niepublicznych nawet musieliśmy to ograniczyć i wprowadzić tzw. kominówkę, bo dyrektor niepublicznej szkoły potrafił zarabiać 50 tysięcy złotych – zaznaczyła.

Na uwagę, że jeśli to szkoła niepubliczna, to dyrektor może zarabiać nawet 200 tysięcy, Zalewska wyjaśniła: - Pod warunkiem, że nie korzysta z publicznych pieniędzy, tylko z prywatnych.

Przy okazji minister ujawniła, że prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz zarabia ok. 18 tys. zł.

Broniarz będzie domagał się sprostowania

Naprawdę chciałbym aż tyle zarabiać - skomentował Sławomir Broniarz.

Zarabiam zdecydowanie mnie. To jest na poziomie 12 tys. zł miesięcznie. Pensja pochodzi ze składek, a na pensje pani minister składają się także moje podatki. Pani minister Anna Zalewska nie partycypuje w moim wynagrodzeniu – dodał. Broniarz ogłosił także, że będzie domagał się sprostowania. - W poniedziałek wystąpimy w tej sprawie z pismem – mówił w rozmowie z RMF FM.

"Oszczędność na edukacji nie może kumulować roczników w szkołach"

Nie może być tak, że aby zaoszczędzić na edukacji, kumuluje się roczniki i powoduje, że jesteśmy jedynym krajem w Europie, gdzie w szkołach jest system zmianowy - powiedziała w piątek szefowa MEN Anna Zalewska

Zalewska była pytana w RMF FM o zmianowość systemu lekcyjnego w szkołach. Zaznaczyła, że niektórzy rodzice "mają nieszczęście mieszkać w Warszawie, gdzie się nie dba o edukację". "Nie może być tak w XXI w., że po to, aby zaoszczędzić na edukacji kumuluje się roczniki i powoduje, że jesteśmy jedynym właściwie krajem w Europie, który ma jakąkolwiek zmianowość. Za rok to będzie się powoli kończyło. Dlatego, że inaczej będzie płacone za to, że są dwie zmiany, a inaczej, gdzie jest jedna" - oświadczyła szefowa MEN.

Dopytywana była o nauczycieli, którzy pracują w kilku szkołach. "Właśnie ta reforma (oświaty - PAP) ma zahamować fikcję, na którą skazany został system przez niż demograficzny" - przekonywała Zalewska. Dodała, że z powodu niżu, a nie zmian w systemie oświaty w 2015 i 2016 roku ponad 100 tys. nauczycieli nie ma pełnego etatu.

Przypomniała, że do Sejmu trafił projekt ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, który zakłada m.in. zmiany w Karcie Nauczyciela. "To jest odpowiedzialność i odpowiedź na to, co mówią nauczyciele i samorządowcy. Musimy być tam razem" - mówiła Zalewska.

Jak podkreśliła, Karta Nauczyciela nie będzie zlikwidowana. "Karta Nauczyciela nie przeszkadza. My ją modyfikujemy, unowocześniamy. Przy oświacie jest bardzo wiele podmiotów i trzeba szukać kompromisów dla dobra dziecka. Całe prawo oświatowe i podstawy programowe są właśnie po raz pierwszy nastawione na dziecko" - powiedziała minister.

"Nauczyciel musi dobrze zarabiać, zasługuje na to. Oczywiście rodzice żądają i wymagają. Jest 43 mld zł na cały system. Teraz dodatkowy ponad 1 mld. Trzeba właściwe zmieniać i powoli wprowadzać zmiany systemowe. Myślę, że nauczyciele są gotowi" - powiedziała Zalewska

"Jestem ministrem, która bez związków zawodowych, bez głośnych protestów, zaraz po tym jak zostałam ministrem edukacji, mówiłam o tym, żeby do systemu - subwencji oświatowej wprowadzić dodatkowe pieniądze. I to się między innymi staje w 2018 r., ponad 1 mld zł w systemie" - dodała.

Zalewska złożyła życzenia nauczycielom z okazji Dnia Edukacji Narodowej, który przypada w sobotę. "Życzenia również składamy rodzicom, dzieciom, szkole, żeby z okazji tego dnia edukacji pamiętać o szkole i myśleć o niej tylko dobrze" - mówiła minister.

Zgodnie rządowym projektem ustawy o finansowaniu zadań oświatowych wydłużona zostanie podstawowa ścieżka awansu zawodowego nauczycieli z 10 do 15 lat, ale będzie też możliwość jej skrócenia lub wydłużenia.

Wprowadzony zostanie też nowy dodatek – za wyróżniającą pracę, nazwany przez media "500 plus dla nauczycieli". Przysługiwał on będzie nauczycielowi na najwyższym stopniu awansu zawodowego. Dodatek ten miałby wynosić 16 proc. kwoty bazowej, określanej dla nauczycieli corocznie w ustawie budżetowej. Po raz pierwszy nauczyciele mogliby go otrzymać po 1 września 2020 r., jednak pełną wysokość będzie miał on dopiero od 1 września 2022 r.

MEN chce, by projektowana ustawa weszła w życie 1 stycznia 2018 r., część przepisów ma obowiązywać wcześniej - z chwilą ogłoszenia, 14 dni po dniu ogłoszenia, a część później - od 1 września 2018 r., 1 stycznia 2019 r. i od 1 września 2020 r.