17. miejsce pod względem umiejętności matematycznych i 9. pod względem przyrodniczych - tak w międzynarodowym badaniu TIMSS 2015 poradzili sobie młodzi Polacy. - Co ciekawe po raz pierwszy gorzej wypadli w tych zadaniach, które wymagały odtwarzania wiadomości, a najlepiej - w rozwiązywaniu problemów matematycznych - wyjaśnia prof. Krzysztof Konarzewski, koordynator badania.

Jeśli chodzi o matematykę, młodzi Polacy zajęli 7. miejsce wśród krajów Unii Europejskiej. Zdobyli średnio 535 punktów. 546 punktów (o 11 wyżej niż średnia) dostawali z zadań, które wymagały rozwiązywania problemów. To nowość - dotychczas w badaniach międzynarodowych (m.in. PISA) oraz w wynikach rodzimych egzaminów zewnętrznych to właśnie zadania problemowe były piętą achillesową naszej młodzieży w każdym wieku - od podstawówki do matury. W TIMSS 2015 tylko 9 krajów wyprzedziło nas pod względem tej umiejętności.

Test TIMSS pokazał, że co 10. polski uczeń jest z matematyki bardzo dobry - osiągnął najwyższy z pięciu poziomów wyniku w teście. Co trzeci znalazł się na poziomie czwartym, również co trzeci - na średnim, trzecim poziomie. Poniżej spadło 20 proc. uczniów. Średnia dla wszystkich badanych krajów to 25 proc. dzieci poniżej trzeciego poziomu umiejętności. Podobne wyniki nasi uczniowie uzyskali z przedmiotów przyrodniczych.

Cieszy, że polska szkoła potrafi pracować zarówno z tymi dziećmi, które osiągają wyniki pozytywne, jak i negatywne - ocenia wiceminister edukacji Maciej Kopeć.

Polacy zdobywali w TIMSS 2015 średnio 547 punktów z przedmiotów przyrodniczych. - Odwrotnie niż w matematyce, nieco gorzej nasi uczniowie radzą sobie z rozwiązywaniem problemów - ocenił Dominik Marszał z Instytutu Badań Edukacyjnych.

Najtrudniejszym zadaniem w TIMSS 2015 dla młodych Polaków okazało się pytanie o to, dlaczego w ciągu dnia gwiazdy są niewidoczne. Poprawnie odpowiedziało na nie jedynie 19 proc. naszych uczniów. Co ciekawe, wyniki dzieci, które poszły do szkoły jako siedmio- i jako sześciolatki nie różnił się statystycznie. Badane były dzieci z rocznika, w którym do pierwszej klasy poszło 19 proc. sześciolatków.

Test TIMSS wypełniało 4,7 tys. polskich czwartoklasistów. Test obejmował 40-50 zadań, w tym połowę z matematyki, a połowę z przyrody. Na każdą z części było 36 minut. Sam sprawdzian umiejętności uzupełniony był o dodatkowe pytania dotyczące m.in. postaw wobec szkoły, nastawienia do nauki. Badanie TIMSS 2015, poza samymi wynikami naszych uczniów, pokazało też kilka paradoksów. Po pierwsze młodzi Polacy czują się w szkole bezpiecznie, ale niespecjalnie ją lubią. W ocenie szkoły znaleźli się na 46. miejscu - tylko o trzy miejsca wyżej niż japońscy, ostatni na liście. W Europie Polacy są na samym końcu wraz z Francuzami i Czechami. Najbardziej lubią szkołę dzieci w Indonezji. Co ciekawe aż 80 proc. naszych czwartoklasistów deklaruje, że lubi matematykę.

Jednocześnie w rankingu krajów według średnich ocen bezpieczeństwa wystawionych przez uczniów polska szkoła sytuuje się 7. pozycji na 49 badanych krajów. W skali świata uczniowie czują się najbezpieczniej w szkołach Kazachstanu, a najmniej bezpiecznie w RPA.