Po pierwsze: choć w czołówce wciąż dominują szkoły z Warszawy, to znalazło się w niej także wiele szkół z ośrodków średniej wielkości – choćby Gimnazjum nr 25 z Sosnowca czy nr 18 z Rybnika.

Po drugie: okazuje się, że o ile humanistyka jest domeną gimnazjów z dużych miast, o tyle matematyka króluje w mniejszych ośrodkach. Szczególnie wyraźnie widać to nie na suchych wynikach z egzaminu, lecz wskaźniku EWD – pokazuje on, ile wiedzy przybyło uczniowi w czasie nauki. Gdy szkoły posegreguje się według EWD, to okazuje się, że największy przyrost wiedzy gwarantują gimnazja: TWP w Ciechanowie i w Nieszkowicach Wielkich (woj. małopolskie).

Po trzecie: są dwa województwa, które nie mają swoich reprezentantów lub ich śladową liczbę w pierwszej setce najlepszych. To opolskie i lubuskie. Zdaniem ekspertów to wina tego, że bardzo wiele młodych osób z tych regionów wyjeżdża do Niemiec. Często kończą oni edukację na etapie gimnazjum, więc panuje przekonanie, że nie opłaca się inwestować w te szkoły.

Po czwarte: wysokie miejsca w rankingu zajmują szkoły katolickie. Stanowią one niemal jedną czwartą ze stu najlepszych szkół, których uczniowie osiągają najwyższe wyniki zarówno z zakresu matematyki, jak i języka polskiego.

Ranking gimnazjów oparliśmy na danych pozyskanych z okręgowych komisji egzaminacyjnych. Układając listę, braliśmy pod uwagę wyniki, które uzyskiwali uczniowie z zakresu dwóch wiodących w szkole przedmiotów: polskiego i matematyki.

CZYTAJ WIĘCEJ w "Dzienniku Gazecie Prawnej":
NAJLEPSZE GIMNAZJA Z POSZCZEGÓLNYCH WOJEWÓDZTW >>>