W tym roku jest ona wyjątkowo długa, bo dzieci, które skończą lekcje w piątek, 19 grudnia, mają pojawić się w szkole dopiero 7 stycznia. Minister edukacji przypomina, że szkoły powinny zapewnić opiekę. 

- Nauczyciele doskonale o tym wiedzą - mówił przed ministerstwem edukacji prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Prezes chwali inicjatywę z telefonami. - Dlaczego nie zadzwonić, jeśli resort pracuje - mówi. 

Jego zdaniem, rodziców, którzy nie wiedzą o dodatkowych zajęciach w szkole, jest niewielu.

Minister Joanna Kluzik-Rostkowska zapewnia, że telefony od nauczycieli będzie odbierać i mówi o interesie rodziców. 

- Pracuję w Wigilię i odbiorę telefon - mówi minister. Jednocześnie dodaje, że wbrew deklaracjom prezesa rodzice są zdziwieni informacjom o konieczności zapewnienia dodatkowych zajęć. - Mówią mi, że liczą, iż to się wydarzy - podkreśla.

Na razie nauczyciele mobilizują się do telefonowania na jednym z portali społecznościowych. 

CZYTAJ TEZ: Nauczyciel rodzicowi wilkiem? Wielka wojna o ferie świąteczne >>>