Joanna Kluzik-Rostkowska tłumaczyła na konferencji prasowej, że ewentualne podobieństwa pomiędzy różnymi wydawnictwami wynikają z podstawy programowej.

- Jeżeli wprowadzamy jakąś literę i wiadomo, że dzieci w pierwszej połowie pierwszej klasy znają ich niewiele, to w prawie każdej książce będą te same słowa: mama, tata, kot, pies, bo są to podstawowe słowa, których się uczą - argumentowała.

Joanna Kluzik-Rostkowska poinformowała, że ostateczna wersja pierwszej części "Naszego Elementarza" poszła do druku. Jak wygląda darmowy podręcznik dla pierwszoklasistów można zobaczyć na stronach resortu

Kluzik-Rostkowska zapewniła, że MEN wziął pod uwagę uwagi kierowane do ministerstwa podczas konsultacji społecznych. Główna autorka podręcznika Maria Lorek poinformowała, że w ostatecznej wersji podręcznika - zgodnie z sugestiami - będzie więcej matematyki i mniej liter ze znakami zmiękczenia. Liczba stron została zwiększona z 92 do 96.

Te dodatkowe strony obejmują głównie matematykę. Zdecydowano, że uczniowie poznają wcześniej nie uwzględnioną cyfrę 4. W oddanej do druku wersji nie ma literki ś. 

W wyniku konsultacji zmieniono też część ilustracji i poleceń. Zrezygnowano z wprowadzenia jednego długiego tekstu - opowiadania o trzech świnkach.

MEN poinformowało, że w trakcie konsultacji od 17 do 30 kwietnia stronę resortu odwiedziło prawie 63 tysiące osób. Do ministerstwa wpłynęło ponad 360 opinii, głównie od nauczycieli.