Według Jarosława Matuszewskiego, z sekcji wydawców edukacyjnych Polskiej Izby Książki już dziś widać, że w podręczniku resortu są błędy. Jako polonista widzi sporo błędów językowych. Ma nadzieję, że zostaną poprawione przed wrześniem i nowym rokiem szkolnym.

Szefowa resortu edukacji zaprezentowała dziś na konferencji prasowej pierwszą część podręcznika do klas pierwszych szkoły podstawowej. Minister Joanna Kluzik-Rostkowska poinformowała też, że każdy może obejrzeć książkę w Internecie. Zapowiedziała również dalsze konsultacje, bo praca nad podręcznikiem nie jest jeszcze skończona.

Wydawcy krytycznie odnoszą się do konsultacji. Jarosław Matuszewski przekonuje, że wystarczy skorzystać z tego, co teraz jest dostępne na rynku.

- Po co robić na siłę, na wariata w dwa miesiące podręcznik, skoro mamy gotowe na rynku - pyta Matuszewski. I dodaje, że wiele z tych podręczników to pozycje wielokrotnie nagradzane przez MEN. 

W miniony wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt, który zakłada trwałą zmianę na rynku podręczników oraz zupełnie inny sposób gospodarowania tymi podręcznikami. Docelowo książki mają być wieloletnie i będą własnością szkoły. Uczniowie będą je wypożyczać a płacić za nie będzie państwo.