Jak wyjaśnił PAP Life dyrektor ZTM Marian Sosnowski: kierowcy otrzymują od pasażerów bardzo wiele skarg na temat podróżnych używających elektronicznych papierosów i dlatego postanowiliśmy uregulować tę kwestię.

Zakaz używania elektronicznych papierosów w miejscach publicznych, w tym w pojazdach komunikacji zbiorowej, nie został dotąd w żaden sposób określony w krajowych przepisach. Urządzenie działa na zupełnie innej zasadzie niż tradycyjny papieros i dlatego trudno jest postawić znak równości między "tradycyjnym" paleniem tytoniu, a używaniem e-papierosów.

Zarząd Transportu Miejskiego zwrócił się w tej sprawie z zapytaniem do kieleckiego Sanepidu.

- Niestety, nie otrzymaliśmy żadnych wytycznych, jak powinniśmy postąpić w tej sprawie - powiedział Sosnowski.

Według dyrektora ZTM obecnie opracowywany jest projekt uchwały zakazującej używania tzw. e-papierosów w autobusach komunikacji miejskiej. Nie chciał jednak powiedzieć, jakie sankcje będą wiązały się z ewentualnym złamaniem przepisu przez podróżnych.

Pomysł już teraz podoba się niektórym radnym.

- Jazda autobusem miejskim, nie zajmuje aż tak długiego czasu, żeby nie można było się powstrzymać przed użyciem e-papierosa. To kwestia kultury osobistej. Jeśli ona nie wystarcza, potrzebne jest wprowadzenie przepisów - powiedziała PAP Life Agata Wojda z PO. Podobnego zdania są radni Stanisław Rupniewski z SLD oraz Jacek Nowak z Porozumienia Samorządowego.